Hotel Pegasos World

Na tygodniowy pobyt w Side wybraliśmy hotel Pegasos World ze względu na jego ciekawe położenie w otoczeniu piniowego lasu, ładną plażę i wyjątkową infrastrukturę. Nie ukrywam, że skusił nas pięknie zaprojektowanym basenem, którego otoczenie przywoływało miłe wspomnienia z Kenii. Dzieląc się kilkoma spostrzeżeniami zabiorę Was teraz na spacer wokół basenu i na plażę.
 
Pegasos World ma powierzchnię niemal 17 ha i ponad 800 pokoi w kilku pawilonach Jego atrakcją jest z pewnością fantastyczny basen z licznymi atrakcjami Na wyspie po lewej znajdują się dwa barki z chińską restauracją
Na miejsce dotarliśmy około południa. Miła obsługa i sprawność wskazywały na to, że obiad zjemy o czasie i wreszcie, bez pośpiechu, zanurzymy się w ciepłym morzu. Gdy z kluczami w ręce znaleźliśmy nasz budynek okazało się, że pokój mamy na parterze, a to oznacza problem z suszeniem strojów, obawę o pozostawienie czegoś na zewnątrz i brak prywatności. Postanowiliśmy zapytać o możliwość zamiany tym bardziej, że pokoje na wyższych piętrach dysponowały pięknym balkonem i suszarką. Ku naszemu zdziwieniu okazało się, że nie będzie problemu więc, aby nie marudzić, poprosiliśmy tylko o pokój na wyższej kondygnacji nie precyzując jej dokładnie.
 
Po zachodniej stronie basenu fantazyjnie zaprojektowany kompleks fontann Miejsce przy basenie można i trzeba rezerwować już od 7.30. Później raczej trudno o atrakcyjne miejsce Od 10.00 można wybrać się na wyspę i ugasić pragnienie
Nie był niestety przygotowany więc trzeba było poczekać, co miało zając około 30 minut, a w rzeczywistości trwało ponad godzinę. Nasze plany trochę się rozsypały, ale zdążyliśmy w tym czasie chociaż odrobinę zobaczyć. Gdy wyszliśmy z lobby w stronę basenu uderzyła nas ciasnota i tłok. Odnieśliśmy wrażenie, że wszystko co najciekawsze ktoś chciał zgromadzić nagle w jednym miejscu. W naszych podróżnych strojach nie pasowaliśmy zupełnie do mijanych ludzi, którzy właśnie wyszli z basenu lub do niego zmierzali. To, co na zdjęciach wydawało się ogromne nagle się skurczyło. Muszę Was jednak uspokoić.
 
W północno-wschodniej części basenu bywaliśmy rzadziej i służyła nam raczej do pływania Hotel cieszy się dużym zainteresowaniem rodzin z dziećmi i jest do tego przygotowany Jedną z atrakcji dla najmłodszych jest żaglowiec ze zjeżdżalniami i działami, z których bije woda
To było pierwsze wrażenie, które uległo całkowitej zmianie już następnego dnia. Basen, o niespotykanym kształcie, z mnóstwem atrakcji był rzeczywiście fantastyczny. Wiszące kładki i mosty aż zachęcały by z nich skorzystać i wybrać się do jednego z barków na wyspie. Do tego kaskady wody wylewającej się z fontann i skalnych załomów oraz strzelającej z luf żaglowca cumującego w okolicach restauracji.
 
Starsi mogą zrelaksować się na wyspie, oby tylko nie za długo i nie za często Wieczorem to miejsce zamieniało się czasami w małą estradę Wracając głównym mostem można wyjść na plażę i tam teraz pójdziemy
Fani wodnych zjeżdżalni mogli poszaleć w mini-aquaparku i chociaż zapomniałam uwiecznić same zjeżdżalnie to właśnie pierwsza fotka na tej stronie została zrobiona z ich szczytu. Nie trzeba być dzieckiem by bawić się tu doskonale, a więc zapraszam dalej