Monaster Sumela

Około 45 km na południe od Trabzonu, na terenie Altındere Milli Parkı (Parku Narodowego Altındere) znajduje się jego największa atrakcja czyli monaster Matki Bożej na górze Mela (tur. Sümela Manastırı) potocznie nazywany Monasterem Sumela. Swoją atrakcyjność zawdzięcza niezwykłemu położeniu na skalnej półce u stóp stromego klifu, ale także związanej z nim legendzie i tysiącletniej historii. Przyznaję, że liczyłam na niesamowite zdjęcia panoramy tego miejsca, ale zbieg okoliczności i pogoda sprawiła mi przykry zawód. W planie naszej wyprawy mieliśmy dojechać tu dopiero rankiem następnego dnia, gdy monaster i dolina są najpiękniej oświetlone promieniami słońca. Kartka w kalendarzu wskazywałaby wówczas dzień 15 sierpnia. To jedyny dzień w roku gdy odprawia się tu prawosławną liturgię, a wydarzenie to przyciąga tysiące wiernych. Na teren monasteru może jednak wejść nie więcej niż 500 osób posiadających specjalne zaproszenia wydawane przez Ekumeniczny Patriarchat Konstantynopolitański. Pozostali będą oglądać mszę na telebimach ustawionych przed klasztorem.
 
Takiej pogody nie życzę nikomu. Idziemy w chmurze i robi się coraz ciemniej Ostatni odcinek to kamienne schody przyległe do fasady monasteru Stąd byłby cudowny widok na dolinę Altındere. Zamiast tego mamy chmury spływające po zboczach
Musimy więc zdążyć przed zamknięciem, a na dodatek robi się coraz bardziej pochmurno. Za miejscowością Maçka zaczyna padać deszcz. Mamy wprawdzie peleryny w walizkach ale nie ma nawet czasu by je wypakować. Na parkingu przy górskim strumieniu przesiadamy się do lokalnych busów. Dla autokaru dalsza droga jest zbyt stroma, wąska i kręta, a na jej końcu panuje tak wielki tłok i bałagan, że o zawróceniu nie byłoby mowy. Najbardziej obawiamy się o sprzęt, ale ostatecznie postanawiamy zaryzykować. Wszystkie zdjęcia będziemy jednak robić z ręki z czasem od 1/8 do 1/16 sek. Co zrozumiałe, nie wolno tu używać lampy elektronowej ale również statywu. Podbijanie ISO powyżej 400 to w amatorskim sprzęcie katastrofalne ziarno. Zamiast tego ryzykujemy, że każdy obiekt w ruchu będzie nieostry. Takie rozwiązanie wymaga jednak niezwykle pewnej ręki i warto ją sprawdzić zanim pójdziecie naszym śladem.
 
Pierwsze spojrzenie w dół potrafi zaskoczyć każdego. To wszystko na skalnej półce i 1200 m n.p.m. Niestety warunki do fotografowania są tragiczne, a statyw może zastąpić tylko wyjątkowo pewna ręka Staramy się więc unikać ludzi bo trudno kogoś prosić by na sekundę zamarł w bezruchu
Jak głosi legenda św. Łukasz namalował kiedyś ikonę Matki Bożej, która po jego śmierci trafiła do Aten. W IV w. ikona miała być przeniesiona przez anioły w miejsce wskazane przez Matkę Bożą i właśnie tu, w jednej z pobliskich jaskiń, znaleźli ją pustelnicy Sofroniusz i Barnaba. To cudowne wydarzenie dało początek budowie męskiego klasztoru. Według innych źródeł mnisi przyjechali tu ze świętą ikoną i ukryli ją w wybudowanym kościele. Według niektórych źródeł powstanie pierwszego klasztoru datuje się na przełom IV i V w. nie wykluczając wcześniejszego istnienia w tym miejscu jakiejś kaplicy. Podobno cesarz Justynian I Wielki żyjący w latach 483-565 obdarował klasztor bogactwem i nakazał powiększyć istniejący kompleks. Około roku 640 budynki klasztoru miał strawić pożar i co najmniej do X w. nie zostały odbudowane. Być może ten fakt zadecydował o tym, że trudno jest potwierdzić tak wczesną datę powstania klasztoru. Część najstarszych fresków datowana jest na X w. a najwcześniejsze zachowane obiekty pochodzą z XIII w. czyli okresu Cesarstwa Trapezuntu i dynastii Komnentów.
 
Kiedy klasztor powstał chyba nigdy się nie dowiemy, bo legenda jest starsza od tego co znaleziono Być może prawdę pochłonęły pożary i równie bezwzględne przebudowy Kompleks składa się z kościoła, kilku kaplic, kuchni, pokojów dla uczniów, domu gościnnego i biblioteki
Na pewno były to najlepsze czasy dla klasztoru. Tu w połowie XIV w. koronował się prawdopodobnie  cesarz i wielki dobroczyńca monasteru Aleksy III Komnen. To on przekazywał klasztorowi liczne dary i sfinansował jego przebudowę. Wydał wreszcie specjalne rozporządzenie zwalniające mnichów z podatków i innych świadczeń. Od jego syna Manuela III Wielkiego monaster otrzymał krzyż z relikwią Krzyża Świętego.