Üç Güzeller i Derbent Vadisi

Podobno żyły sobie kiedyś trzy piękne dziewczyny i wielu chciało zdobyć ich serca. Zbyt wybredne i zadufane w sobie odrzucały jednak wszystkie zaloty. Za karę zostały zamienione w równie oziębłe skały i stoją sobie teraz nad doliną gdzie smaga je chłodny wiatr. To Üç Güzeller i nasz kolejny przystanek. Trzy wysmukłe skały przykryte niewielkimi kamiennymi kapeluszami musi zobaczyć każda wycieczka i jak widać na jednym ze zdjęć, to nie tylko atrakcja dla obcokrajowców. W tym wielojęzycznym zgiełku zrobienie "prywatnej" fotki z trzema dziewicami nie jest łatwe, ale warto spróbować.
 
Üç Güzeller to przestroga bo tak kończą zadufane w sobie choć piękne kobiety Wieje tu niemiłosiernie ale skalne kapelusze na głowach trzech dziewic trzymają się pewnie Jedna wymaga niewielkiego podparcia więc w chwili silniejszego podmuchu mogę to dla niej zrobić
Opodal nich stoi sobie samotnie skalny grzyb i dopiero na jego przykładzie widać jak różna jest podatność poszczególnych warstw skalnych na erozję. Kiedyś z wielkim hukiem się zawali, a jego kapelusz potoczy się w dolinę. Czy do tego czasu ktoś zdąży go nazwać?
Postój dobiega końca i ruszamy dalej. Po drodze zatrzymujemy się w jednym z lokalnych zakładów kamieniarskich, gdzie możemy zobaczyć proces toczenia i szlifowania wyrobów z alabastru. To znamy już z Egiptu więc zamiast maszyny wolę pokazać Wam otoczenie warsztatu, gdzie dojrzewają sobie tureckie pomarańcze.
 
Wielki samotny grzyb nie doczekał się swojego imienia Jak widać to miejsce jest atrakcją nie tylko dla zagranicznych turystów W zakładzie obróbki alabastru chyba najbardziej podobało mi się jego otoczenie
Temperatura barw rośnie z każdą chwilą i słońce przechyla się ku zachodowi. Tak docieramy do Derbent Vadisi czyli Różowej Doliny chociaż Derbent to dosł. Żelazna Brama. Tak nazywa się przesmyk między morzami Kaspijskim i Czarnym ale nie udało mi się ustalić skąd nazwa ta przywędrowała do Kapadocji. Przewodnicy nazywają ją także Doliną Wyobraźni bo w skalnych tworach każdy może zobaczyć coś innego.
 
Derbent Vadisi czyli Różowa Dolina często nazywana jest także Doliną Wyobraźni Skalny wielbłąd jest chyba najbardziej charakterystyczny ale niektórzy mówią, że to ślimak Przedziwnych kształtów często poszukujemy w chmurach. Tu można szukać ich w skałach
Najbardziej charakterystycznym jest chyba kamienny wielbłąd, którego z pasją otoczyła właśnie grupa japończyków. Niektórzy widzą w nim jednak ogromnego ślimaka. To już ostatnia okazja by nacieszyć się pięknem Kapadocji podczas tego najdłuższego dnia, który rozpoczęliśmy kilka minut po 3.00. Wieczorem wracamy na drugą noc do hotelu Suphan w Avanos.

Zachodzące słońce dodaje tylko kolorytu czerwonym grzybom, słupom i smokom To już ostatnie spojrzenie na Kapadocję w ciągu tego najdłuższego dnia Rano ruszamy na północ. To już m. Yozgat (74 tys. mieszkańców) skąd pojedziemy do Boğazkale
Z rana mkniemy na północ, na spotkanie z kolejną starożytną atrakcją jaką będzie dawna stolica imperium Hetytów. Z tej trasy ostatnie zdjęcie na tej stronie w m. Yozgat, gdzie droga D200 krzyżuje się z 66-70 na Bogazkale i 66-25 do Bogazliyan.