Dolina Zelve

Pomimo zakrojonych na szeroką skalę badań archeologicznych nie wiadomo jak dawno sięgają początki osadnictwa w dolinie Zelve. Była jednak ważnym ośrodkiem kultu religijnego w okresie od IX do XIII w. o czym świadczą liczne kościoły wydrążone w skalnych zboczach wąwozu. Chrześcijanie przenieśli się tu już w czasach perskich i arabskich najazdów. Podobno właśnie tu zorganizowano pierwsze w historii seminaria dla księży. Ostatni mieszkańcy opuścili  dolinę w roku 1952, a od roku 1967 stała się muzeum na otwartym powietrzu.
 
Wchodzimy do doliny i od razu trafiamy na pierwsze, skalne zabudowania Za nami pozostało dość łatwe podejście i fantastyczna panorama okolicy Pod koniec pierwszego odcinka doliny dochodzimy do jednego z kościołów. Jego wejście znajduje się poniżej
Dolina Zelve to w rzeczywistości trzy doliny, z których dwie są podobno połączone tunelem. Pomimo, że każde miejsce ma tu swoją historię, my chcemy nacieszyć się przede wszystkim oszałamiającym pięknem przyrody i galerią barw, zupełnie inną niż w Paşabağı. Od kremowej po rdzawo-czerwoną, a wszystko to wkomponowane w zieleń i zamknięte od góry czystym błękitem nieba.
 
Wskutek erozji skalne domy ulegają zawaleniu i dlatego w połowie XX w. opuścili je ludzie Do niektórych wnętrz można jednak wejść bezpiecznie, odpocząć i pobudzić wyobraźnię Nie było tu standardów do jakich przywykliśmy ale była estetyka i poczucie bezpieczeństwa
Wchodząc w dolinę napotykamy pierwsze ślady skalnych domów. Do dziś pozostały widoczne zdobienia otworów okiennych, dobrze zachowane schody, a nawet wnętrza, do których warto zajrzeć. Nie ma tu oświetlenia i musi wystarczyć to, co wpada z zewnątrz, ale oczy szybko się przyzwyczajają. Trochę przypomina to miasto  duchów i sporej wyobraźni trzeba by zobaczyć jak miejsce to tętni życiem. Od najwcześniejszych godzin nie brakuje turystów, ale nie o takiej formie życia myślałam.
 
Szkoda, że naszym osiedlom nie można nadać takiej baśniowej stylistyki Za oknem, zamiast betonowych, prostych krawędzi mielibyśmy taki księżycowy krajobraz Dobrze jednak, że zachowały się takie miejsca, gdzie można zapomnieć o stresie
Dolina jest przepiękna i nic jej tak nie opisze jak autentyczne zdjęcia i odrobina własnej wyobraźni. Do tego wspaniała, upalna pogoda. Jest trochę niegroźnych podejść w słońcu ale i sporo relaksującego cienia w skalnych załomach i niszach. Podłoże nie wymaga specjalnego obuwia, nie ma szutru, ostrych, osypujących się kamieni. Na niektórych odcinkach wyłożono zupełnie przyzwoite ścieżki.

Zatrzymać się na ganku jakiegoś domu, którego historia ma 1000 lat Taka właśnie jest dolina Zelve - piękna, surowa ale przyjazna dla człowieka I dlatego każdego roku ciągną tu miliony turystów z różnych zakątków świata
Dla tych, którzy żyją w biegu, pochłonięci rozwiązywaniem codziennych problemów taki spacer będzie przeniesieniem w zupełnie inny wymiar i warto tę okazję wykorzystać.