Muzyka Tajlandii

Muzyka tajska była dla mnie jak dotąd największym wyzwaniem. Być może dlatego, że po raz pierwszy zetknęłam się z nią dopiero przed wyjazdem, a ponadto na drodze do jej poznania stanęła wielka bariera językowa. Nie chodzi mi tu o rozumienie języka, ale przede wszystkim jego pisownię i możliwość transpozycji do postaci czytelnej, a zarazem możliwej do użycia w odtwarzaczu. Gdy spodobał mi się jakiś wykonawca nie miałam pojęcia kim jest, a z kolei gdy trafiłam na zapis europejski, to fonetyczny zapis tytułu był kompletnie bez sensu. Moją pierwszą płytą była składanka Orawee Sujjanon, która urzekła mnie tym orientalnym klimatem, wyrazistym i wibrującym głosem. Potem dowiedziałam się, że to najbardziej popularny i specyficzny styl nazywany w Tajlandii Luk Thung pochodzący od zwrotu pleng luk thung, co można tłumaczyć jako "piosenka dziecka z pól". Podobnie jak country czy blues piosenki takie, śpiewane wolno i melodycznie z nieodzownym vibrato, opowiadały o trudach codziennego życia wśród wiejskiej biedoty.
 
 
Wbrew pozorom styl ten wcale nie jest stary, bo pojawił się dopiero na początku XX w. a w latach 80-tych przeniosła do na grunt muzyki pop Pumpuang Duangjan. Wydawało się, że po jej śmierci w roku 1992 ta muzyka, daleka od zachodnich standardów, odejdzie wraz z nią, ale na szczęście stało się inaczej. Gdy już znalazłam się w Tajlandii doznałam szoku, bo liczne stoiska fonograficzne aż uginały się pod ciężarem krążków sprzedawanych oficjalnie w formacie mp3. Tysiące kolorowych okładek i tyleż samo wykonawców może sprawiać wrażenie, że każdy tu śpiewa i nagrywa. Rzeczywiście śpiewa chyba każdy bo niezwykle modne jat karaoke i niemal każdy krążek muzyki pop ma właśnie taki odpowiednik.  Płyty zawierające po kilkadziesiąt nagrań kosztują średnio 150 bahtów.
 
Zai
ทราย อาร์ สยาม
Wu
อู๋ พันทาง อาร์สยาม
Biw Kalayanee
บิว กัลยาณี อาร์สยาม
Suvarnabhumi
พจน์ สุวรรณพันธ์ อาร์สยาม

Żeby nie zwariować od tej ilości zdecydowałam się na kilka, wybierając te z rodzaju Greatest Hits, a wcale nie łatwo coś kupić z angielskojęzycznym napisem na okładce. Po powrocie i odsłuchaniu moich zdobyczy czar prysł, bo w klasycznej muzyce pop nie ma śladu tajskich nastrojów czy instrumentów. A szkoda, bo tak pięknie potrafią to robić wykonawcy z kręgu kultury arabskiej. W Tajlandii gra się wszystko co można spotkać na Zachodzie - pop, rock, hard-rock i muzykę tradycyjną. Wybierając utwory sięgnęłam do najpopularniejszych w tym kraju list przebojów i wykonawców, ale muszę przyznać, że nie zawsze ta klasyfikacja zgadza się z moimi odczuciami. Pośród najpopularniejszych wokalistek wymienia się Amitę Marie Young, znaną bardziej jako Tata Young - modelkę i aktorkę, która wygrała ogólnokrajowy konkurs śpiewu już w wieku 11 lat. Obok niej Jennifer Kim czy Jiew, która śpiewa najczęściej w duecie z równie utalentowaną wokalistką New. Na tej samej liście znajdują się Saranya Songsermsawad, Intira Jaroenpura (pierwszy album pod szyldem GMM Grammy w 1995) Lannę Commins, Anny Monthirapha, Palmy (koncerty w Japonii, Korei, Wielkiej Brytanii i Australii) czy Tong. Abstrahując od tych ocen przedstawię Wam też najlepsze nagrania z moich płyt, ale będzie to tylko kropelka tego, co dzieje się w tajskim przemyśle fonograficznym bo taki też istnieje. Najbardziej znaną jest korporacja muzyczna RSiam - Public Company Limited RS, która grupuje co najmniej kilkudziesięciu artystów, posiada wytwórnię płytową, realizuje produkcje dla radia i telewizji i promuje koncerty. Chociaż poświęciłam temu tematowi sporo czasu ciągle czuję się jak nad brzegiem wielkiego oceanu, który dopiero czeka na poznanie. Będzie miło, jeśli wybrana przeze mnie muzyka wprowadzi Was w tajski klimat i skusi do odrobiny relaksu.