Merida

Opuszczając ruiny Uxmal poczuliśmy trochę współczesnego głodu więc zajeżdżamy do miejscowej restauracji przy trasie. Dach kryty słomą jeszcze o niczym nie świadczy, bo wnętrze wita nas przyjaznym wystrojem, a na podwórku, ze skrytych w ziemi kamiennych pieców, dochodzi smakowity zapach naszego posiłku.
 
Kryta strzechą chata wcale nie znaczy że musi być skromnie i mało apetycznie Wnętrze zachęca do pozostania, a zapachy z nietypowej kuchni tylko wzmagają głód Po obiedzie niespodzianka - zaczyna się od przygotowania mieszanki tequili, likieru kawowego i wody
Główną atrakcją obiadu, a raczej niespodzianką po obiedzie jest miejscowy zwyczaj picia toastów nazywany la cucacacha czyli karaluch. Zastanawiałam się długo czy o tym wspominać, ale skoro ma to być poradnik to i takie atrakcje nie powinny Was zaskoczyć. W końcu wszystko dla ludzi, chociaż to akurat niekoniecznie dla dzieci. Z nową energią ruszamy w stronę Meridy, kiedyś jednego z najbogatszych miast świata, a ściślej skupiska najbogatszych ludzi.
 
Kelner przykrywając serwetką lampkę uderza nią o stół składając życzenia i trzeba wypić zanim uderzy kolejną Lekkie zakręcenie głowy i uderzenie pięścią przez własną dłoń zabija insekta i stąd la cucacacha Kto nie zdąży wypić pije karniaka, ale jak zdąży to kelner chce się odegrać i tak do piątej kolejki
Dzisiejsza stolica stanu Yucatan licząca blisko 1 mln mieszkańców została założona w 1542 roku na miejscu miasta T'ho zamieszkałego przez Majów. Nie ma co ukrywać, że jej początki były krwawe, wiązały się z podbojem i wypędzeniem rdzennych mieszkańców na obrzeża. Ich kamienne domy w części posłużyły też jako materiał budowlany dla nowego miasta. Założenie Meridy przypisuje się Francisco de Montejo y León zwanemu "el Mozo", chociaż nie można umniejszać roli w tym przedsięwzięciu jego ojca i stryjecznego brata.
 
Na jednym z najbardziej ruchliwych rond przy Paseo de Montejo wita nas Monumento a la Patria Wzdłuż całej ulicy pałace. Kiedyś najbogatszych mieszkańców miasta dziś siedziby banków i bogatych firm Dom rodziny Montejo przy Zocalo zwanym tu Plaza Grande
Senior rodu Francisco de Montejo zwany "el Adelantado" w roku 1514 opuścił Hiszpanię i przybył na Kubę, w randze kapitana, dowodząc czterema okrętami. Tu spotkał się z Hernanem Cortesem i uczestniczył w jego wyprawie zakończonej odkryciem i założeniem La Villa Rica de la Vera Cruz. W roku 1519 powrócił do Hiszpanii by złożyć raport z wyprawy. W roku 1526 dekretem królewskim Carlosa I został mianowany głównym kapitanem Yucatanu. Dwa lata później wypłynął by zdobyć ten półwysep, ale próba podbicia go od wschodu zakończyła się krwawym oporem Majów mieszkających wzdłuż wybrzeża. W latach 1530-1535 podobnym fiaskiem zakończył się podbój półwyspu od zachodu.
 
Świetne miejsce by odpocząć zwłaszcza w niedzielę gdy ruch wokół placu jest zamknięty. W głębi wieże katedry Siedziba władz stanowych - Palacio de Gobierno Monumento a Justo Sierra O´Reyli na Plaza Centro del Paseo

To co nie udało się ojcu osiągnął syn. Ale o tym już na następnej stronie.
 
 
Montejo - ojciec i syn. Pomnik z 2010 roku
Merida cz. II