Campeche
 
Do Campeche dojeżdżamy już po zachodzie słońca i meldujemy się w hotelu Plaza Colonial, niedaleko starego centrum. Hotel ma 4 gwiazdki i na tyle zasługuje. Pomimo wielu wrażeń tego dnia ruszamy oczywiście w miasto, bo trzeba zrobić podstawowe zakupy, a przy okazji poszperać trochę po okolicznych sklepach. Mniej więcej kilometr od hotelu napotykamy piekarnię, ale o tej porze zostały już tylko słodkości. Chleba czy zwykłej bułki ani śladu. Policjant  zapytamy go gdzie o tej porze można kupić chleb wskazuje na tę właśnie piekarnię i kółko się zamyka. Jakiś supermarket? - Niestety, bardzo daleko. A więc kolacja będzie na słodko. Sklepów mnóstwo, ale straszna drożyzna w porównaniu z tym, co już widzieliśmy. Miasto naprawdę ładne, a na wąskich uliczkach starówki duży ruch. Jego prawdziwy koloryt zobaczymy dopiero rano.
 
Pokój hotelu Plaza Colonial w Campeche odpowiada swoim czterem gwiazdkom Pod jego drzwiami rozpoczyna się kolorowy świat kolonialnej i najstarszej dzielnicy miasta Zocalo i katedra w Campeche, którą ze względu na ataki piratów budowano ponad 160 lat
W czasach prekolumbijskich obszar dzisiejszego stanu Campeche i samego miasta był terenem Majów. W roku 1517 dotarła tu wyprawa, którą poprowadził z Santiago de Cuba  Francisco Hernández de Córdoba. Trzy żaglowce i 110 ludzi wylądowało obok wioski o nazwie Ah-Kin-Pech, którą pierwotnie nazwano San Lazaro. W języku Majów oznaczało to miejsce węży i kleszczy, co nie brzmi zachęcająco. Następnie Hiszpanie przenieśli się w rejon Chakanputon, gdzie zostali zaatakowani przez miejscowych wojowników. Blisko jedna trzecia ekspedycji zginęła, a sam Francisco Hernández zmarł na skutek odniesionych ran zaraz po powrocie na Kubę.
 
Tak przywrócono świetność dawnym zabytkowym kamieniczkom Wszystko za sprawą ropy naftowej, którą odkryto w Sonda de Campeche i przyniosla miastu bogactwo Wraz z nim wiele atrakcji kulturalnych i miejsce na liście światowego dziedzictwa UNESCO
Prawdziwy podbój rejonu Campeche i Jucatanu rozpoczął się w roku 1540. Pierwszym i przez długi okres najważniejszym miastem pozostał port Campeche założony w tym samym roku na miejscu indiańskiego osiedla. Szybko rozwijający się handel przyciągnął jednak piratów. Pośród nich wymienia się takich jak: John Hawkins, Francis Drake, Diego de Mulatto, Henry Morgan, Lewis Scot czy Roche Braziliano. Dlatego od 1610 rozpoczęto wokół miasta budowę fortyfikacji, z licznymi bastionami i dwiema bramami od strony lądu i morza. Łącznie fortyfikacje ciągnęły się na przestrzeni ponad 2,5 km. Do dziś pozostały obie bramy i około 500 m murów obronnych. Największą tragedię Campeche przeżyło w 1685 roku gdy piraci pod wodzą Laurensa de Graafa zaatakowali miasto i okoliczne hacjendy i przez miesiąc wymordowali prawie jedną trzecią ludności.
 
Brama morska i fragment dawnego muru obronnego. Tu kiedyś cumowały statki i kwitł handel Nadbrzeże zatoki dzisiaj, a właściwie pięknie zadbana, obszerna promenada Ten standard z pewnością jeszcze bardziej przyciągnie turystów ciekawych historii dawnych Majów
W okresie kolonialnym i do początku XIX w. Campeche było bardzo bogatym miastem. Uzyskanie niepodległości i zniesienie niewolnictwa, powstanie konkurencyjnego portu Sisal, a także konflikty wewnętrzne, łącznie z próbą oderwania Jucatanu od Meksyku, doprowadziły do osłabienia jego pozycji. Pozytywny zwrot zarysował się dopiero w roku 1950 dzięki rozwojowi rybołówstwa, gospodarki drzewnej oraz poprawie komunikacji ze stolicą. W roku 1970 w płytkim akwenie zwanym Sonda de Campeche odkryto złoża ropy naftowej i odtąd miasto odżyło. Widać to najlepiej po odrestaurowanej starówce i nadbrzeżu portowym. Od 1980 roku odnowiono ponad 1000 elewacji i pomników kultury. Miasto jest kolorowe i wesołe. My jednak traktujemy Campeche jak kolejny, krótki przystanek na naszej drodze śladami Majów, więc odrobina historii i poranny spacer do portu muszą wystarczyć. Ciekawostką jest, jak bardzo w ciągu minionego półwiecza cofnęły się wody zatoki. Kiedyś brama morska Campeche otwierała się na piaszczyste nadbrzeże, a dziś jest tu obszerny plac i tętni życie współczesnej ulicy.
 
 
Becal