Santiago Tuxtla

Po raz pierwszy od kilku dni wita nas idealnie czyste niebo i wspaniały widok na okoliczne wzgórza Sierra de las Tuxtlas. W dole budzi się ciche i sympatyczne  miasteczko, które wieczorem do późna tętniło życiem. Na improwizowanej scenie wystąpiła miejscowa amatorka karaoke, zmagając się z bardzo przeciętnym głosem i złośliwą techniką. U nas, już po kilku minutach usłyszałaby gwizdy, w kierunku sceny poleciałyby jakieś przedmioty i byłby po imprezie. Zocalo ciągle jednak pozostawało pełne, dawno skończyły się miejsca na kamiennych ławeczkach, a artystkę nagradzano brawami. Miejscowi sprzedawcy starali się przyciągnąć dzieci wszystkim co świeci, fruwa i nadaje się do zabawy. Atmosferę dopełniał blask wielkiej kamiennej głowy Olmeków podświetlanej kolorowymi reflektorami. Moje początkowe zdziwienie stopniowo zmieniało się w zazdrość, że ludzie tak potrafią się bawić - bez powodu i przy każdej okazji. I to jest właśnie Meksyk.
 
Santiago Tuxtla rozłożyło się na zboczach dawnego wulkanu Otoczone jest malowniczymi wierzchołkami Sierra de los Tuxtlas Należy do najbiedniejszych w stanie Veracruz ale jego wygląd tego nie potwierdza
Santiago Tuxtla liczy około 15,5 tys. mieszkańców i chociaż należy do najbiedniejszych miasteczek w stanie Veracruz jest czyste i zadbane. Wprawdzie im dalej od Zocalo tym uliczki węższe  ciemniejsze, ale nawet tam znalazłam dwie kafejki internetowe. O godz. 8.00 rano miejscowy radiowęzeł, poprzez głośniki rozmieszczone na Zocalo, informuje o ważniejszych wydarzeniach, zapowiada atrakcje kulturalne, reklamuje lokalny handel i rzemiosło. Jest pogodynką, zegarynką i szafą grającą. To dla nas coś nowego, co tworzy specyficzny i pełen optymizmu klimat. Fajnie tak zacząć dzień.
 
Tuż obok hotelu jedna z kamiennych głów wyrzeźbionych w bazalcie z czasów kultury Olmeków Jak zrobiono, czym transportowano bez zwierząt jucznych i koła, wreszcie kogo przedstawiały - nie wiadomo Odnaleziono ich 17 o wadze do 25 ton, z tego 3 są w Santiago Tuxtla jako niewątpliwa atrakcja miasteczka
Historia miasta jaką znamy rozpoczyna się z przybyciem Hernana Cortesa, ale tak naprawdę sięga kilku tysięcy lat wstecz i jest związana z kulturą Olmeków datowaną na lata 1500 - 400 r p.n.e. Jego prekursorem była osada Totogatl. Podobno w drodze do Coatzacoalcos przechodził tędy sam Quetzalcoatl, a na pewno w roku 1466 podbił rejon Tuxtla wódz Azteków Montezuma. W latach 1664 i 1792 miasto przeżywało erupcję wulkanu San Martin. W 1786 za sprawą dekretu Karola III, gdy zniesiono wicekrólestwa i zastąpiono je odpowiednikami naszych powiatów, prowincja została włączona do Veracruz jako Partido de Tuxtla z siedzibą w Santiago Tuxtla W 1791 roku powiat obejmuje już obszar las Villas de Santiago Tuxtla, San Andrés, Cotaxtla i Agasapan. Nazwa miasteczka ginie na cztery lata, gdy dekretem z 5 listopada 1932 roku zostaje zastąpiona przez Juan de la Luz Enríquez. W roku 1950 Santiago Tuxtla otrzymuje prawa miejskie, a w 1974 jego ranga zostaje podniesiona do tytułu Ciudad Colonial. Gdy w roku 2003 tworzy się XXIV okręg w stanie Veracruz zostaje siedzibą gminy. Od września 2012 roku rozpoczyna tu swoją działalność Universidad Popular Autónoma de Veracruz tworząc dwa wydziały: nauk społecznych i psychologii.
 
Poprzedni wieczór spędziłam tu razem z jego mieszkańcami. W głębi Parroquia de Santiago Apostol Artystycznie przycięte drzewa są dowodem wyjątkowej dbałości o estetykę I na koniec widok z tarasu przed kościołem na Zocalo i Hotel Grand Santiago Plaza
Muzeum, kilka kawiarni, sklepów i hoteli z pewnością nie zatrzyma tu turystów na długo jednak ze względu na atrakcje jaką może zaoferować okoliczna przyroda jest doskonałym przystankiem i punktem wypadowym dla takich jak my. Myślę o lagunie Sontecomapan, jeziorze Catemaco i wodospadzie Eyipantla, które pokażę już na kolejnej stronie. Jeżeli ktoś przyjedzie tu w czerwcu może trafić na dodatkową atrakcję, jaką jest festiwal Los Líceres nawiązujący do tradycji polowań na jaguary przez rdzennych mieszkańców tego regionu. Legenda mówi, że gdy upolowano jaguara ludzie dla kamuflażu i obrony zakładali na siebie ich skóry. Teraz prawdziwą skórę zastępuje przebranie, ale powinno jak najbardziej wiernie ją przypominać. Grupy przebrane w ten sposób chodzą po ulicach, straszą ludzi, chwytają na barki małe dzieci i młode dziewczyny, a potem pędzą z nimi udając porwanie przez groźnego kota.
 
 
Rezerwat Los Tuxtlas