Ait Ben Haddou

Dziś mieszkają tu zaledwie cztery rodziny, a ksar jest w dużej części zniszczony. Plątanina korytarzy, klatek schodowych i pomieszczeń robi dość ponure wrażenie. Może po części to wina słabego oświetlenia bo promienie nisko leżącego słońca tu nie docierają. Czasami trafiamy na zamknięte na kłódkę drzwi, a to oznacza, że pomieszczenia za nimi są ciągle wykorzystane.
  
Okazała brama wcale nie jest oryginalna, wybudowano ją współcześnie dla potrzeb filmu Rozpadające się budowle w promieniach zachodzącego słońca robią wrażenie Pełno tu ciasnych przejść, klatek schodowych i korytarzy
Wchodzimy coraz wyżej i dopiero stąd widać całą różnorodność tej zabudowy. Jedne domy mają charakter typowo mieszkalny, inne to jakby odrębne miniaturowe zamki. Cechą wspólną dla wszystkich są płaskie, trzcinowe dachy pokryte gliną. Każdy z nich ma swoją historię, której jednak nie poznamy.
  
Czasami napotykamy na drzwi zamknięte na kłódkę, a to oznacza że są nadal wykorzystane Strategiczne położenie kompleksu zapewniało doskonałą widoczność, a to dopiero początek wzniesienia Obok niego prowadził kiedyś ważny szlak handlowy z Afryki subsaharyjskiej do Marrakeszu
Nietrwały budulec, podatny na erozję i działanie wody wymaga co kilka lat wzmocnienia i przynajmniej drobnych rekonstrukcji. Niestety, prace konserwatorskie, po częściowej odbudowie niższych kondygnacji wstrzymano, a to może oznaczać że z każdym rokiem szczegóły tych budowli będą się zacierać i ksar upadnie.
 
Kres jego świetności przyniosło wybudowanie przez Francuzów drogi przez przełęcz Tiz-n-Tichka Jesteśmy na szczycie dawnego agadiru, z którego pozostały tylko zarysy murów Jak daleko sięgnąć tylko surowa, złowroga pustynia
Władze starają się namówić okolicznych mieszkańców by powrócili do zabytkowej wioski, kuszą funduszami na odbudowę. Zainteresowanie tą propozycją jest jednak znikome. Docieramy wreszcie na sam szczyt gdzie stał kiedyś wielki agadir, a dziś pozostały po nim jedynie szczątki murów. Warto było włożyć tę odrobinę wysiłku bo widok na okolicę i koryto rzeki jest imponujący.

Ksar pomimo wpisania na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO powoli niszczeje Nadal mieszkają tu tylko cztery rodziny, a rząd chciałby reaktywować wioskę w obrębie dawnych murów Ait Ben Haddou - ostatnie spojrzenie na okolicę
Po większych opadach, gdy woda płynie tu całą szerokością, rzeka staje się dodatkową atrakcją bo przeprawa do ksaru wymaga zaangażowania okolicznych mieszkańców i odbywa się na osłach. Nam musiała wystarczyć wąska, kamienista ścieżka. Opuszczamy Ait Ben Haddou, a przed nami 30 km do Ouarzazat gdzie zatrzymamy się na nocleg.