Taroudant w obiektywie

Po przekroczeniu najstarszej bramy Bab El Kasbah wspinamy się na mury by zobaczyć niewielką panoramę miasta. Potem przespacerujemy się starymi uliczkami, zajrzymy na berberyjski targ al-Jaami Jnane przy placu  An-Nasr i na koniec wypijemy marokańską herbatę za 10 dirhamów w kafejce przy Al-Alaouyine. Zatem zapraszam na spacer.
  
  
  
 
  
  
  
 
Idąc moim śladem pamiętajcie o jednym - Marokańczycy są bardzo wrażliwi na punkcie wymierzonego w nich obiektywu i reagują bardzo kategorycznie. Uszanujmy to, a będziemy postrzegani z życzliwością.