Kyoto i świątynia Kinkaku-ji

Kinkaku-ji czyli Świątynia Złotego Pawilonu w Kyoto jest chyba jednym z najpiękniejszych i najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Japonii, którego nie może zabraknąć w żadnych folderach. Dlatego nie dziwcie się, że chciałam go mieć na zdjęciach z każdej możliwej strony tym bardziej, że ich zrobienie w tym  miejscu jest nie lada wyczynem. Musicie się zatem przygotować na ostrą walkę o dobre miejsce, zachować spokój ale z dużą dozą asertywności i refleks pozwalający na udany strzał migawki w ciągu sekundy. Brzmi to może przerażająco, ale gdy wyobrazicie sobie upał powyżej 40 stopni i setki ludzi na odcinku dziesięciu metrów dobrego punktu widokowego łatwiej to będzie zrozumieć. A gdy traficie jeszcze na grupę Chińczyków, z których każdy chce mieć kilka selfie, od razu je obejrzeć, ocenić i poprawić, to bez odrobiny agresji z przemiłym uśmiechem w tle nigdy nie doczekacie się chwili dla siebie. Tak naprawdę, to zmora wszystkich najatrakcyjniejszych miejsc na świecie i nie rozumiem, dlaczego czynność wymagająca kilku sekund zabiera ludziom całe minuty. Tak przygotowani i odprężeni możemy wreszcie nacieszyć oczy tym miejscem.
   
Tereny wokół Kinkaku-ji były kiedyś znane jako Kitayama-dai i należały do potężnego rodu Saonji W roku 1397 wykupił je shogun Ashikaga Yoshimitsu i przekształcił w kompleks Kinkaku Tu zamierzał spędzać czas na zasłużonej emeryturze po przekazaniu urzędu synowi
Tereny obejmujące dzisiejszy park wokół Kinkaku-ji były pierwotnie znane jako Kitayama-dai i należały do potężnego rodu Saonji, spokrewnionego z dworem cesarskim i rodem Fujiwara. Jest rok 1394 i jeden z najsłynniejszych japońskich shogunów - Ashikaga Yoshimitsu postanawia, po blisko 30 latach sprawowania urzędu, oficjalnie wycofać się z życia politycznego. Marząc o emeryturze przekazuje urząd swojemu synowi Ashikaga Yoshimochi, a trzy lata później wykupuje Kitayama-dai od rodu Saonji i przekształca go w kompleks Kinkaku. I tak w latach 1397-1398 rozpoczyna się historia Złotego Pawilonu, który pośród wielu innych zabudowań był prywatną willą Yoshimitsu. De facto aż do śmierci Yoshimitsu zachował wszystkie uprawnienia i pomimo przejścia na emeryturę nadal sprawował pieczę nad shogunatem. Nie przerwał też swojej działalności dyplomatycznej i właśnie tu w Kinkakuji co najmniej sześciokrotnie przyjmował chińskich wysłanników Ming i Choson wypracowując ostatecznie chińsko-japońską umowę handlową, która przetrwała ponad 100 lat. Zgodnie z wolą Yoshimitsu willa po jego śmierci miała być przekształcona w świątynię Zen i przekazana sekcie Rinzai.
 
Dzisiejsze zabudowania nie mają nic wspólnego z dawnym zespołem bo wszystkie spłonęły w wojnie Onin Cudem przetrwał tylko Złoty Pawilon, który zgodnie z wolą Yoshimitsu został przekształcony w świątynię Po śmierci shoguna w roku 1408 willa stała się własnością sekty Rinzai, a świątynia przyjęła nazwę Rokuon-ji
Sam darczyńca nie spodziewał się chyba, że nastąpi to tak szybko, bo w roku 1408 zmarł nagle w wieku zaledwie 50 lat. Wolę zmarłego wykonał jego syn Ashikaga Yoshimochi, a świątynia przyjęła nazwę Rokuon-ji. Spośród wielu budynków kompleksu Kinkaku-ji wszystkie spłonęły w czasie wielkiej wojny Onin, która w latach 1467-1477 zniszczyła Kyoto. Z wojennej pożogi zachował się tylko Złoty Pawilon. Przez wiele kolejnych stuleci, pomimo wojen i pożarów, dopisywało mu szczęście i być może przetrwałby do naszych czasów gdyby nie haniebny czyn pewnego mnicha.
 
To jedno z najpiękniejszych miejsc w Japonii obecne chyba we wszystkich folderach biur podróży Właśnie dlatego zrobienie takiego zdjęcia to walka z czasem i setkami turystów nastawionych na to samo Złoty Pawilon, spalony przez mnicha w roku 1950, odbudowano 5 lat później i pokryto złotem w 1987
W dniu 2 lipca 1950 roku nowicjusz Hayashi Yoken podpalił nocą budynek, który spłonął doszczętnie, a sprawca usiłował popełnić samobójstwo na pobliskim wzgórzu Daimon-ji. Zamach na własne życie nie powiódł się, mnich został aresztowany i skazany na 7 lat więzienia. Zwolniono go jednak ze względu na chorobę psychiczną i pięć lat później zmarł na gruźlicę. Dzisiejsza budowla choć tak doskonale wkomponowana w historyczne wydarzenia i pieczołowicie odbudowana pochodzi z roku 1955, a jej dwa górne piętra pokryto złotem w roku 1987. Wnętrza pawilonu nie można zwiedzać, ale każde jego piętro jest wykonane w innym stylu, co daje się zauważyć także z zewnątrz. Zapraszam dalej