Kamakura - Kōtoku-in

Budowa posągu Buddy Amidy w Kamakurze była podobno marzeniem pierwszego shoguna Minamoto Yoritomo, który w roku 1195 był obecny na uroczystym odsłonięciu po renowacji wielkiego posągu w świątyni Todaiji w Nara. Zmarł jednak cztery lata później, a urzeczywistnieniem jego marzeń zajęła się jedna z dam dworu imieniem Inada, która wraz z żoną shoguna zbierały w całej okolicy fundusze na ten cel. W budowę zaangażowany był także buddyjski mnich Jōkō z Tōtōmi. Jak twierdzą stare kroniki, pierwotnie był to posąg drewniany, który rzeźbiono nieprzerwanie przez 10 lat i ukończono w roku 1243. Pięć lat później wielka burza zniszczyła jednak pawilon, a posąg który w nim stał został poważnie uszkodzony. I tak urodził się pomysł postawienia posągu odlanego z brązu, który w roku 1252 stanął w świątyni Kōtoku-in oficjalnie znanej jako Daii-san Kōtoku-in Shojosen-ji.
  
Kōtoku-in to kolejna świątynia sekty Jōdo-shū, z którą spotkaliśmy się już w Zōjō-ji w Tokio Do Kōtoku-in rzesze pielgrzymów i turystów przyciąga wielki posąg Buddy Amidy odlany z brązu Sama świątynia jest niewielka, brak tu bogactwa zdobień i budowli o wyjątkowej architekturze
Przyroda nie była jednak łaskawa dla tego miejsca także w późniejszych latach. W starych zapisach Taiheiki i Kamakura-dainikki można znaleźć informacje, że budynki świątyni były wielokrotnie niszczone przez tajfuny i tsunami. Nie powinno to dziwić gdy spojrzy się na mapę bo w linii prostej świątynia stoi w odległości zaledwie 1 km od zatoki. Najpoważniejsze zniszczenia spowodowały tajfuny jakie nawiedziły tę okolicę w latach 1334 i 1369, a następnie wielkie trzęsienie ziemi w roku 1498. Wówczas ostatecznie zawalił się drewniany pawilon ale posąg ocalał. Od tej pory stoi już jednak na otwartym powietrzu narażony na deszcz, mróz i słońce. Mniej więcej w połowie okresu Edo, gdy posąg powoli popadał w ruinę, dwaj mnisi sekty Jōdo-shū Yuten i Yokoku podjęli się jego renowacji ze środków przekazanych przez Nojima Shinzaemon, kupca z dzielnicy Asakusa. Kolejnych napraw wymagał po wielkim trzęsieniu ziemi w roku 1923, a ostatnio w roku 1960 gdy podstawę posągu dodatkowo wzmocniono i dodano amortyzatory mające chronić go przed skutkami kolejnych trzęsień. Posąg wykonany z brązu, ma wysokość 13,35 m i waży ok. 121 ton, chociaż dane te są w różnych źródłach niespójne.  Odlew jest pusty w środku i od tyłu można wejść do wnętrza. Jest z pewnością jednym z najważniejszych zabytków Kamakura, gdzie przez cały rok przewija się ogromna liczba buddystów wszystkich sekt z Japonii i całego świata, a także my - turyści.

Hase-dera
W południowo-zachodniej części Kamakura znajduje się kolejna historyczna atrakcja tego miasta czyli świątynia Hase-dera nazywana powszechnie Hase-Kannon. Znana jest przede wszystkim z racji wielkiego drewnianego posągu bogini Kannon, będącego jedną z największych drewnianych rzeźb w Japonii.
 
Do Hase-dera wchodzimy bramą główną Sanmon Tuż za nią natrafiamy na malowniczy staw, do którego przyciągają wielkie liście lotosu Grupa czterech niebiańskich królów  Deva otaczających władcę bogów Taishakuten
Jak głosi legenda statuę o wysokości 9,18 m z drewna kamforowego wykonał około 721 roku mnich Tokudō. Drzewo było tak wielkie, że powstały z niego dwa posągi. Jeden umieszczono w świątyni Hase-dera w miejscowości Nara, a drugi wrzucono do morza by sam poszukał miejsca, z którym połączy go karma. Posąg w roku 736 został wyrzucony na brzeg na plaży Nagai, na Półwyspie Miura, a że najbliżej było stąd do Kamakura właśnie tu zbudowano świątynię by go uhonorować.
 
Najważniejszym miejscem jest jednak Kannon-do ze złotą statuą bogini miłosierdzia Kannon Widok na Kannon-do z przeciwnej strony, a po prawej pawilon Amida-do Znajduje się w nim posąg Buddy o wysokości 3 metrów. Na prawo, nieco ukryta za drzewami, dzwonnica Shoro
Posąg ma jedenaście głów i każda twarz ma inny wyraz, reprezentujący współczucie Kannon dla różnych rodzajów ludzkiego cierpienia. W przylegającym obok pawilonie Amida-do znajduje się posąg Buddy Amidy ufundowany przez Minamoto Yoritomo w 42 rocznicę swoich urodzin. Zapraszam dalej