Aktualności

Komunikat MSZ na dzień 06 listopada 2015
Brak przeciwwskazań do podróży
 

31.01.2016
Wyrok na gwałt i zabójstwo
W minioną sobotę indyjski sąd skazał na karę śmierci 3 napastników, a trzech innych na karę dożywotniego więzienia za napaść seksualną i zabójstwo 20-letniej studentki na przedmieściach Kalkuty. Sprawa dotyczyła tragicznych wydarzeń z roku 2013. W dniu 7 czerwca 2013 roku w miejscowości Kamduni, ok. 30 km od Kalkuty, 20-letnia studentka II roku została zaatakowana gdy wracała z uczelni do domu. Mężczyźni zaciągnęli ją do pobliskiej fabryki, zgwałcili i zamordowali. Ciało młodej kobiety znaleziono następnego dnia na polu obok fabryki. Sprawa ta wywołała oburzenie wśród lokalnej społeczności i była przyczyną ulicznych protestów, podczas których domagano się zapewnienia bezpieczeństwa kobietom. W sobotę przed sądem w oczekiwaniu na wyrok zebrały się dziesiątki mieszkańców i dziennikarzy.

06.12.2015
Tragiczne powodzie
W związku z szalejącym od października monsunem w południowo-wschodnich Indiach zginęło już 325 osób. W miniony czwartek wielka powódź uderzyła w czwarte co do wielkości miasto w Indiach miejscowość Ćennaj. Według lokalnych synoptyków dzień wcześniej na miasto spadło 350 l/mkw, czyli dwukrotnie więcej niż statystycznie w całym grudniu. Miasto jest praktycznie odcięte od świata i jak dotąd ewakuowano około 10 tysięcy osób. W ostatnich dniach ratownicy przyszli z pomocą 120 tysiącom osób i akcja nadal trwa. Pod wodą znalazła się także stolica stanu - Madras. Sparaliżowane jest lotnictwo, kolej i przemysł. Na międzynarodowym lotnisku w stolicy stanu, Madrasie, panuje chaos. Woda podmyła pasy startowe. Niemożliwe są starty i lądowania. W terminalach koczuje ok. 400 osób, a lotnisko jest zamknięte do odwołania. Tak obfitych opadów nie notowano w tym regionie od ponad 100 lat. Premier Indii Narendra Modi oświadczył, że na walkę ze skutkami żywiołu rząd przekaże 290 milionów dolarów.

06.11.2015
Przemoc seksualna w Delhii w świetle statystyk
Po informacjach o serii brutalnych gwałtów i morderstw na tle seksualnym jakie przed rokiem obiegły cały świat rząd Indii i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zmuszone zostały do podjęcia radykalnych środków zmierzających do ograniczenia przemocy wobec kobiet i zaostrzenia odpowiedzialności sprawców, którzy z reguły pozostawali bezkarni. Pierwszym krokiem było zwiększenie aktywności policji i utworzenie w jej strukturach specjalnych komórek do walki z przemocą seksualną wobec kobiet. Wdrożono szereg rozwiązań opartych na technologiach mobilnych i komputerowych. Uruchomiono także specjalne numery kontaktowe i służby niosące pomoc kobietom w przypadku przestępstw na tle seksualnym. Działania te miały na celu uczynienie aparatu policyjnego bardziej przyjaznego ludziom, zachęcenie kobiet do odważniejszego zgłaszania przypadków przemocy, a w ślad za tym wzrost skuteczności ścigania sprawców. Po upływie roku postanowiłam zbadać, co tak naprawdę się zmieniło. Niestety, w mojej ocenie niewiele, przynajmniej w obrębie stołecznej aglomeracji. Przypadki wykorzystywania seksualnego kobiet w Delhi notowane są codziennie, a według najnowszych statystyk policyjnych jest to średnio każdego dnia 6 zgwałceń i 15 przypadków molestowania. W okresie od stycznia do 15 października 2015 roku odnotowano 1750 przypadków gwałtu i 4406 molestowania i jest to największa liczba przestępstw na tle seksualnym zgłoszona policji w porównywalnym okresie od 15 lat. Policja twierdzi, że tak duża liczba zgłoszeń nie oznacza wzrostu przestępczości, a jest jedynie dowodem skuteczności programu "zero tolerancji", który nie pozwala na ukrycie jakiegokolwiek przestępstwa. Anonimowy oficer policji wyjaśnia, że ich priorytetem jest zarejestrować jak najwięcej przypadków i podejmować szybkie działania. Dla przykładu w 2012 roku liczba zgłoszeń dotyczyła 706 gwałtów i 727 przypadków molestowania. Coś więc w tej kwestii się zmieniło. Chociaż policja Delhi twierdzi, że zdecydowana większość przypadków przestępstw seksualnych została rozwiązana to opinia Komisji ds Kobiet (ZW) jest krańcowo odmienna. Szef ZW Suazi Maliwal potwierdza, że na etapie zgłaszania przypadków okrucieństwa wobec kobiet policja działa bardziej aktywnie, ale zdecydowanie kwestionuje skuteczność procesu dochodzenia. Niestety potwierdzają to nawet statystyki policyjne za rok 2014. Komisarz Policji w Delhi ujawnia, że przed rokiem policja przyjęła zgłoszenie ponad 11.000 takich przypadków, ale dochodzenia zakończyły się sporządzeniem aktu oskarżenia tylko w 3500 przypadkach, z czego jedynie 9 sprawców zostało skazanych. Według Suazi Maliwal samo zgłoszenie i rejestracja zdarzenia przez policję nie wystarczą. Potrzebne są szybkie działania dochodzeniowe oraz wsparcie i właściwe doradztwo dla ofiar które nadal boją się wrogości i napiętnowania przez najbliższych. Bardzo istotne jest także skrupulatne zabezpieczenie śladów i większe zaangażowanie w procesie wyspecjalizowanych laboratoriów kryminalistycznych. Tak naprawdę, przed oblicze sądu mogłoby trafić co najmniej 95% sprawców, bo jak pokazują badania socjologiczne taki jest odsetek spraw, w których ofiary dobrze znają napastników. Tylko niewielki odsetek przestępstw na tle seksualnym dokonywany jest przez obcych. Świat hinduskich kobiet zmienia się na lepsze, ich głos zaczyna być słyszany ale wszystko to przebiega zbyt wolno i trzeba jeszcze wielu lat by zmienić przede wszystkim ludzką mentalność i kryteria społecznej oceny ofiar przemocy.