Jaipur i maharadżowie

Być może pamiętacie z opowieści o Akbarze, że w roku 1562 poślubił on córkę hinduskiego władcy Amberu Bihari Mal (spotyka się też Mal Bihar'a lub Bharmal'a), a następnie powierzył mu dowództwo nad mogolską armią. W ten sposób jeden z najstarszych hinduskich rodów Kaczwaha zyskał sobie sprzymierzeńca i protektora ze strony Wielkich Mogołów, mógł się bogacić na kampaniach wojennych i dziedziczyć swoje ziemie. Związek ten scementował  następnie maharadża Bhawan Das wydając swą córkę za Jahangira. Później przyszedł czas na zasługi kolejnych władców Amberu Man Sigh'a generała armii mogolskiej i Jai Sigha I, który okazał się geniuszem wojskowym i dyplomatycznym, dowodząc siłami mogolskimi dla Jahangira, Shan Jahana i wreszcie Aurangezeb'a.
W latach 1699-1743 władcą Amberu był Jaj Singh II. Wstąpił na tron w wieku 11 lat. Od swojego ojca Bishan Singh'a otrzymał najlepsze wykształcenie i potrafił zaimponować Aurangezeb'owi do tego stopnia, że otrzymał od niego tytuł Sawai, co znaczy "raz i ćwiartkę mądrzejszy". Mając tak silne poparcie i świadomość, że nie jest zagrożeniem dla okrutnego władcy, w roku 1727 rozpoczął budowę miasta, którego siłą miał być handel na wielką skalę. Tak narodził się Jaipur i stał się nową stolicą królestwa.
  
Miasto wybudowane w 1727 roku przez Sawai Jaj Singh'a II szybko wzbogacało się na handu Było kiedyś najbardziej kolorowym miastem świata ale pozostało takim chyba tylko na widokówkach Mury i bramy miasta robią jednak niesamowite wrażenie
Budował Jaipur przez cztery lata, studiował matematykę i astronomię, zgromadził olbrzymią bibliotekę i wybudował 5 obserwatoriów astronomicznych, w tym Jantar Mantar w Jaipurze. Miał podobno 31 żon.
Jeden z najbardziej znanych w świecie budynków Jaipur zawdzięcza jednak komuś innemu. Był nim Pratap Singh władający Jaipurem w latach 1778-1803. To on dla swoich żon i konkubin w roku 1799 wybudował słynny Hawa Mahal, czyli Pałac Wiatrów, w którego fasadzie znajdują się 953 małe okna. On też w roku 1803 podpisał dekret przekazujący Jaipur pod protektorat brytyjski.
 
Wydaje się, jakbyśmy wjeżdżali do miasta z bajki albo z planu filmowego Aby zachować taki obraz nie wolno jednak patrzeć w dół Dziś pomimo swego piękna jest dla mnie najbrudniejszym i nagłośniejszym jakie widziałam
Pomijając kilku kolejnych władców musimy koniecznie zatrzymać się przy osobie Ram Sigh'a, który zainstalował lampy gazowe na ulicach miasta i opracował sieć wodociągów. Dla obecnego wyglądu Jaipuru zasłynął jednak czymś zupełnie innym. W roku 1875 z okazji wizyty księcia Edwarda (syna królowej Wiktorii) nakazał pomalować budynki na łososiowy róż i tak już pozostało do naszych czasów. Stąd Jaipur często nazywany jest Różowym Miastem, a właściciele posesji mają obowiązek odnawiać kolor co najmniej raz na 10 lat.
 
Nadal na głównych ulicach starówki dominuje handel, a każde z podcieni jest odrębnym sklepem Najczęściej jednak pokazuje się światu ten budynek - Hawa Mahal z 1799 roku Swój niecodzienny kolor Jaipur zawdzięcza wizycie księcia Edwarda i pomysłowi Ram Sigh'a z 1875 r.
Ciekawą postacią był także maharadża Madho Singh, którego imię wpisano do Księgi Rekordów z powodu niezwykłego zlecenia. Otóż w roku 1902 został zaproszony na uroczystość koronacji Edwarda VII, a jako ortodoksyjny hindus nie chciał się myć w brudnej, angielskiej wodzie. Kazał więc wykonać dwa srebrne naczynia o pojemności ponad 4000 l każde, w których zabrał wodę z Gangesu.
Jego następcą w roku 1922 został Man Singh II. Pomimo, że pochodził z bocznej linii panującego rodu i wychował się w skromnej wiosce uznawany jest za najwybitniejszego maharadżę księstwa. Wybitny sportowiec, generał i ambasador Indii w Hiszpanii. Gdy w roku 1970 zabił się, spadając z konia podczas gry w polo, na uroczystości żałobne przybyła królowa Elżbieta II, a były wicekról Indii Lord Mountbatten wygłosił mowę pogrzebową.
 
 
Jaipur - kontynuacja