Droga do Jaipur

Droga z Bharatpur do Jaipuru prowadzi głównie przez tereny rolnicze. Czasami też pojawiają się skupiska sterczących w niebo kominów, bo ze względu na pokłady gliny produkuje się tu ręcznie wyrabianą cegłę. Podobno jest bardziej krucha od tej, otrzymywanej metodami fabrycznymi i droższa, ale kilkadziesiąt działających tu cegielni ma na nią zbyt.
 
Obszar między Bharatpur i Jaipurem to teren rolniczy, ale spotyka się też cegielnie i zaklady kamieniarskie Jedna z kilkudziesięciu czynnych cegielni, gdzie cegłę produkuje się tradycyjną metodą Czas na lunch zamieniamy na spacer normalną drogą i wizytę w miejscowych kramikach
Po drodze grupa zatrzymuje się na lunch, a my jak zwykle wykorzystujemy ten czas by wyjść na zewnątrz, przejść się wzdłuż normalnych  zabudowań i zajrzeć do kilku przydrożnych kramików, gdzie turyści raczej nie zaglądają.
 
Aby dotrzeć do Jaipur trzeba pokonać bramę w dawnych umocnieniach Fortu Amber Dalej droga wije się między wzniesieniami skąd patrzy na nas 500 lat historii Jaipur liczący ponad 3 mln mieszkańców musi być nowoczesny, a wszystko zaczyna się na drogach
Bliżej Jaipuru teren staje się coraz bardziej pagórkowaty, a droga zwęża się wpadając do bramy będącej częścią starych umocnień. Na przedmieściach Jaipuru trwa budowa wielkiego węzła komunikacyjnego, a więc potwierdzają się moje informacje o inwestycjach drogowych. Być może już niedługo, zamiast pełznąć jak ślimak, pomkniemy tym ślimakiem bez zatrzymania.
 
Przedmieściom do nowoczesności jeszcze daleko, są po prostu normalne Czasami dziwi nas tłok i ludzkie problemy, ale kiedyś i u nas jeździło się na stopniach autobusu Hotel Fort Chandragupt to dawny pałac maharadży i ten styl zachowuje
Zabudowa na przedmieściach Jaipuru nie nadąża za drogami, nie razi ani nie szokuje. Po tych kilku dniach wszystko jest po prostu normalne, indyjskie. Na miejscu wjeżdżamy w jakieś niepozorne, ciasne podwórko przy Station Road i wita nas hotel Fort Chandragupt, gdzie zostaniemy na noc. Jak się okazuje był to kiedyś jeden z pałaców miejscowego maharadży i rzeczywiście wnętrze, choć komfortowe i nowoczesne, utrzymane jest w typowo rajastańskim stylu. Jak ustaliłam standardowy pokój kosztuje tu 3000 rupii za dobę, ale jest też kilka dwukrotnie droższych apartamentów.
 
Nie przeszkadza to by pokoje były obszerne i komfortowe Wystrój przed wejściem zachęca i działa uspokajająco Po wyjściu z hotelowego podwórka typowa ulica handlowa gdzie można zrobić szybkie zakupy
Prze wejściem dużo zieleni, rzeźby i armaty zachęcają by wejść do środka. A ulica przed hotelem? - typowa, indyjska i trzeba dobrze patrzeć pod nogi by w coś nie wdepnąć. Musimy ją jednak obejrzeć z bliska i zrobić podstawowe zakupy, bo jutro ciężki dzień w tym gorącym mieście.
   
 
 
Jaipur maharadżów