Marsa el Alam 2013 - Royal Brayka Beach Resort

Zmęczona długą zimą postawiłam tym razem na totalny relaks, słońce i wodę. Szukałam więc hotelu, który może zaoferować piaszczystą plażę z łagodnym zejściem do wody i piękną rafę.  Mój wybór padł na Royal Brayka Beach Resort - nowy, dobrze utrzymany hotel oddany do użytku w roku 2011. Może zechcecie kiedyś wybrać go jako punkt docelowy lub bazę wypadową na okolice Marsa Alam, Luksor i zabytki Asuanu.
 
Przekraczając bramę wjazdową zostawiamy za sobą dziką, kamienistą pustynię Główne wejście, pozbawione nawet charakterystycznego logo, nie robi imponującego wrażenia Za to wewnątrz zaczyna się ten drugi, bajkowy świat, niestety z lodowatą wodą w basenie głównym
Hotel oferuje na dziś 257 pokoi w dwupiętrowych budynkach, ale chyba już w sezonie letnim 2013 ich liczba wzrośnie co najmniej dwukrotnie, gdy do dyspozycji gości zostanie oddane kolejne skrzydło z dwoma imponującymi basenami. Mam tę satysfakcję, że mogę Wam już pokazać zdjęcia tej części, których nie ma jeszcze w oficjalnych katalogach i serwisach turystycznych. A teraz moja ocena pobytu.
  
Standardowy pokój ma chyba wszystko czego oczekujemy - dwa duże łóżka, telewizor i klimatyzację Balkon wyposażony w stolik, fotele i suszarkę do bielizny. Poza tym sejf i suszarka do włosów w łazience Czasami po powrocie z plaży spotkacie też jakiegoś gościa, ale to już zależy od sprzątającego
Standardowy pokój spełnił moje oczekiwania, a drobne usterki zostały szybko usunięte. Zadbano też by sprawdzić czy jesteśmy zadowoleni z naprawy. Zdecydowanie brakowało mi egipskich kanałów w telewizji i za to odejmuję punkt. Zgłosiłam tę uwagę w arkuszu oceny pobytu. W skali od 0 do 6 mogę postawić piątkę.
 
Trafiłam na pierwsze piętro lewego skrzydła pod nr 1160 z pięknym widokiem na baseny i morze Na dobrą sprawę wystarczyło wyjść na balkon by powitać kolejny, słoneczny dzień Blisko mieliśmy też do recepcji i restauracji Fleming's, gdzie serwowano główne posiłki
Sprzątanie w pierwszym tygodniu przebiegało sprawnie i przed południem było już po wszystkim. Po zmianie pracownika trwało to znacznie dłużej, nie można było zaplanować sjesty i znikły też moje ulubione kompozycje z ręczników. Obsługa dostanie więc tylko czwórkę.
 
Nad nią znajdował się Lobby Bar z miejscami do siedzenia na tarasie lub wewnątrz budynku Zaciszny mały basenik z podgrzewaną wodą był zbyt płytki by popływać W tej sytuacji pozostawała mi tylko zatoka. Na pierwszym planie wymarły amfiteatr gdzie nic się nie działo

Jak na kwiecień - lodowata woda w basenie, w którym widziałam nie więcej jak jednego desperata dziennie. To zdecydowanie obniża standard i sprawia, że hotel nadaje się tylko na egipskie lato. Tego braku nie był w stanie zrekompensować mały basenik z podgrzewaną wodą, zbyt płytki by w nim pływać. Dlatego ogólny standard poza sezonem mogę ocenić najwyżej na 4. Na kolejnej stronie - rafa i zatoka
 
 
 
Royal Brayka - zatoka