Sharm el Sheikh 2009 - kurort i hotele

W wielu przewodnikach Sharm el Sheikh jest uznawany za perłę Morza Czerwonego chociaż w rzeczywistości trzeba mówić o znacznie szerszym pasie wybrzeża obejmującym Sharm, Naama Bay i Nabk. Czy jednak tak znacząco góruje nad rejonem Hurghady miałabym poważne wątpliwości. Z pewnością można tu znaleźć więcej malowniczych raf w bezpośrednim sąsiedztwie hotelowych plaż, ale nie wszędzie dostęp do nich jest taki prosty. Standard hoteli i jakość świadczonych usług nie odbiegają w niczym od tych jakie spotkałam w Hurghadzie. Rejon Sharm el Sheikh ma oczywiście swoje atrakcje - Kolorowy Kanion, Górę Mojżesza czy Ras Mohammad, Bliżej stąd do Jerozolimy czy Petry, ale nie da się zwiedzić Luksoru i Doliny Królów (w ofercie tylko drogie wycieczki samolotowe). To po prostu inne miejsce oferujące inne atrakcje. Nakręcona maszyna reklamowa sprawia jednak, że wszystko jest tu znacznie droższe, począwszy od kosztów pobytu, przez wycieczki fakultatywne, a na przejazdach taksówkami kończąc.
 
Wjazd do Tropicana Sea Beach  w porównaniu z hotelami sieci Albatros nie imponuje wyglądem Za to wewnątrz można znaleźć namiastkę raju - piękne baseny mostki i barek na wodzie Dzieci i dorosłych przyciągają zjeżdżalnie chociaż szkoda,
 że tylko dwie
Tropicana Sea Beach
W moim przypadku o wyborze oferty i biura podróży decydowały właśnie ceny. Skoro mogłam fantastycznie spędzić czas za 2300 i 2500 to dlaczego teraz miałabym zapłacić podwójnie. Ustaliłam górną granicę na poziomie 3000 i w końcu się to udało. Poza tym jeżdżąc już z Sun&Fun i Alfa Star chciałam spróbować czegoś innego, pomimo że nie miałam zastrzeżeń do jakości usług świadczonych przez tamte biura. Wybór padł tym razem na EXIMtours, a za jego pośrednictwem na hotel Tropicana Sea Beach w dzielnicy Nabk.
To nowy hotel oddany do użytku w roku 2008 i jak to w egipskim zwyczaju - w fazie dalszej rozbudowy. Uspokajam jednak - budowa nie zakłóca wypoczynku, a jej śladów chyba nawet nie zobaczycie na zdjęciach. Już po dokonaniu rezerwacji miałam poważne trudności z lokalizacją tego hotelu na mapie i w Google Earth.
 
Nowe, piętrowe pawilony nie sprawiają wrażenia turystycznego molochu Estetycznie urządzone, obszerne pokoje z tarasem lub balkonem, ale niestety tylko jedno duże łóżko Na lewo od budynku recepcji i restauracji serwują włoskie i chińskie specjały
Niestety mapy z przed kilku lat są w tych warunkach zdecydowanie za stare. Napisałam w tej sprawie do hotelu, ale odpowiedź pomimo złożonej obietnicy nigdy nie nadeszła. I tak jeszcze przed wyjazdem hotel dostał minus za lekceważenie klienta.
Po Sun&Fun i Alfa Star tym razem wybrałam Exim Tours i ten sprawdził się od początku do samego końca. Duży plus dostaje ode mnie za szybki i bezproblemowy kontakt, a kolejny za osobę rezydentki - jej rzeczowość i dyspozycyjność.
Przy wyborze hotelu kierowałam się też widoczną na zdjęciach satelitarnych rozległą rafą ciągnącą się wzdłuż całego wybrzeża dzielnicy Nabk. To niestety okazało się złudne bo co rozległe wcale nie musi być być piękne. No cóż, w Hurghadzie przy Coral Beach było mniejsze ale fantastyczne. To w zasadzie był jedyny poważny minus hotelu. Rafa przylegająca do piaszczystej plaży okazała się rozległą płycizną sięgająca w morze na 500 może 600 metrów. Hotel nie miał własnego molo, więc do krawędzi prawdziwej rafy trzeba było brnąć po kolana około 20 minut. Molo było dopiero dwa hotele dalej przy Calimera Royal Moderna, ale za wejście na nie trzeba było zapłacić 5$ od osoby. To już przesada.
 
Do krawędzi żywej rafy jednak daleko i taka płycizna ciągnie się przez kilkaset metrów Zachowując ostrożność można przy odpływie dojść do wraku Agria Varvara który zatonął w 1976 r. Przed hotelem, po drugiej stronie ulicy spore centrum handlowe z apteką - ceny sztywne
Polak jednak zawsze sobie poradzi więc połowę drogi pokonywaliśmy wodą, a drugą już po kładce, z której można było bezpiecznie wypłynąć na "prawdziwą" rafę. Snorkeling z płycizny, przy silnej fali, mógł się skończyć poważnym okaleczeniem, a otarcia goją się w tych warunkach bardzo długo. Te niedogodności może zostaną wkrótce usunięte na razie jednak dla amatorów snorkelingu hotel nie jest najlepszy.
 
 
Tropicana Sea Beach - kontynuacja