Marzec 2008 - Egipt po raz pierwszy - jedzenie i picie

Wykupując ofertę biura podróży zdecydowanie doradzam wybór hotelu, który oferuje usługę all exclusive. Co prawda dałoby się spokojnie przeżyć śniadaniem i obiado-kolacją ale na niezbędne napoje wydacie mnóstwo pieniędzy. Przy opcji all inclusive hotel oferuje trzy posiłki w dogodnych godzinach i rozciągnięte w czasie. Nawet jeśli wrócicie z wycieczki po 22.00 restauracja będzie czekać z kolacją. Zasadą jest szwedzki stół i kilka podstawowych dań do wyboru. Można z nich tworzyć dowolne kombinacje.
Na śniadanie: wędlina krojona (przypomina naszą mortadelę, ale jest zdecydowanie lepsza), hot-dog (krojone kiełbaski z wołowiny zapiekane w cebuli lub papryce), jaja na twardo, a na życzenie jajecznica smażona na poczekaniu, bardzo dobry żółty ser, fasola w sosie (przypominająca naszą fasolkę po bretońsku), mleko na gorąco lub zimne, ryż na mleku, naleśniki smażone na poczekaniu. Mnóstwo świeżych warzyw, owoców i słodkich wypieków. Do tego, co najmniej kilka gatunków doskonałego pieczywa. Do popicia oczywiście kawa, herbata, napój owocowy serwowany tylko rano. Nie mylcie go z sokiem ze świeżych owoców, który może zaproponować kelner, bo za ten trzeba dodatkowo zapłacić (duża szklanka 16 funtów).
 
Kucharze dbają nie tylko o smak ale i oprawę, która zachęca do spróbowania Rzeźby w świeżych owocach to niemal dzieła sztuki, które spotkacie w każdym hotelu Tak jak przy bufecie również na talerzu jest kolorowo i smacznie
Podstawę dań obiadowych stanowią: wołowina i kurczaki pod różnymi postaciami, ryby morskie i fasola (jest tu daniem narodowym), a do tego ryż, ziemniaki (opiekane, gotowane lub pieczone w folii) i co najmniej dwa rodzaje makaronu. Oczywiście surówki, owoce i słodkie desery. Do popicia można zamówić piwo, coca-colę lub wino. To ostatnie mile widziane jest na kolację. Oczywiście za trunki nie płaci się dodatkowo.
O kolacji pisać nie będę, bo łatwo ją sobie wyobrazić, chociaż warto wiedzieć, że jest to najbardziej uroczysty posiłek w ciągu dnia. Tylko na kolację stoły pokrywa się obrusem, a w menu dodatkowo pojawiają się zupy. Egipscy kucharze nie są w nich najmocniejsi, ale warto spróbować jarzynowej lub cebulowej. Pomidorowa jest bardzo gęsta i esencjonalna, ale podawana bez ryżu lub makaronu. Można samemu ten brak uzupełnić. Oczywiście to, co nałożymy na talerz i ile zależy tylko od nas i teraz rozumiecie, dlaczego przestrzegam łakomczuchów. Kto obawia się, że pojedzie do egzotycznego kraju i trafi na równie egzotyczną kuchnię, której nie potrafi zaakceptować może być spokojny.
Do restauracji należy się odpowiednio ubrać, bo zbyt skąpy stój nie jest mile widziany. Mężczyźni powinni mieć zakryte ramiona zwłaszcza na kolację w piątek, który jest tutaj odpowiednikiem naszej niedzieli. Wchodząc w koszulce na ramiączka można narazić się na zwrócenie uwagi.
Na plaży (basenie) do dyspozycji gości są automaty serwujące coca-colę, dwa rodzaje fanty, sprite i gazowaną wodę mineralną. Ponadto kelnerzy naleją za darmo piwo i inne napoje alkoholowe. Około 11.00 można zjeść porcję frytek (zwykle z kawałkiem pizzy), a niektórych barkach także surówki.
 
Barki na plaży przyciągają głodnych i spragnionych nie tylko swoją ofertą i miłą obsługą Dla łakomczuchów przekąska na basenie - opaski są honorowane w każdym z trzech hoteli Suchy prowiant dostajemy na drogę, ale o napoje warto się wcześniej postarać
Kilka Waszych pytań

Czy zabierać ręczniki? – zdecydowanie nie ma takiej potrzeby chyba, że ktoś jest bardzo przyzwyczajony do swojego. Ręczniki w pokoju wymieniane są codziennie. Przy zameldowaniu otrzymujemy kartę na ręcznik plażowy, za którą na plaży, czy przy basenie dostajemy ręcznik hotelowy. Schodząc z plaży dokonujemy wymiany ręcznika na kartę. W ten sposób dysponujemy codziennie nowym i suchym. Karty nie warto zgubić, bo jej równowartość wynosi 50 funtów.
Skąd brać wodę? – warto zachować jedną z podróży, a nawet kilka pustych małych butelek. Woda powinna czekać na was w pokoju w lodówce, ale nie wszędzie. Czasami butelkowaną pobiera się w jednym z barków. Może być jednak dostępna tylko z dystrybutorów i wtedy opakowanie się przyda, co docenicie jadąc na wycieczkę. Woda jest zwykle niegazowana. W gazowaną (soda) trzeba zaopatrzyć się w barkach plażowych lub przy basenach. Napoje typu cola, sprite niechętnie są nalewane do butelek. Za drobny bakszysz można jednak z barmanem załatwić wszystko, nawet egipski rum do domu.
Czy zabierać alkohol? – jeśli ktoś lubi wypić drinka w zaciszu pokoju to tak. Można jednak kupić alkohol nawet najlepszych marek na lotnisku w sklepie wolnocłowym i wyjdzie to znacznie taniej niż u nas. Turyści mogą także zrealizować zakup w ciągu 48 godzin od chwili przylotu w sklepie w centrum Hurghady. Fakt zakupu alkoholu będzie jednak odnotowany w paszporcie więc trzeba go mieć. Jeśli komuś wystarczy wieczorny drink w barze hotelowym (do lub po kolacji) niech nie kupuje. Do dyspozycji gości jest tu rum, brandy, wisky i wódka. Przy opcji all inclusive za lokalne napoje alkoholowe do godz. 23.00 nie płaci się.
 
 
Zakupy