Cementerio Santa Infigenia i Cuartel Moncada

Po obiedzie w restauracji przy Avenida Manduley jedziemy w miejsce szczególne dla Kubańczyków jakim jest Cmentarz Santa Ifigenia. Spoczywają tu szczątki bohaterów narodowych, przywódców i uczestników wojny o niepodległość, bojowników rewolucji, a także wybitnych postaci sztuki i kultury kubańskiej. Cmentarz został założony w roku 1868, a 7 lutego 1937 roku uznany za pomnik narodowy. Decyzję tę ratyfikował rząd rewolucyjny 20 maja 1979 roku.
 
Na skrzyżowaniu dróg przy cmentarzu znamienne hasło - Patria es Humanidad Wejście główne na cmentarz Santa Infigenia Od XVI w. aż do początków XIX w. miejscem pochówku ważnych osobistości było patio kościołów
Jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc jest mauzoleum Jose Marti, przy którym przez całą dobę trzyma wartę honorową trzech żołnierzy. Uroczysta zmiana wart odbywa się co godzinę (w sezonie letnim co 30 min). Mauzoleum, odsłonięte 30 czerwca 1951 roku, ma 24 m wysokości i zostało zaprojektowane tak, by do jego wnętrza wpadał wieczny promień słońca. Wejście na cmentarz nie wymaga żadnego specjalnego ubioru, ale jest on pilnie strzeżony i bez dodatkowej opłaty nie wolno na nim fotografować z wyjątkiem najbliższego sąsiedztwa grobu Fidela Castro.
 
Pierwszy w Santiago de Cuba Cmentarz Santa Ana powstał w roku 1826 ale był zbyt blisko miasta ... Miejsce spoczynku Fidela Castro, a w głębi mauzoleum Jose Marti Miejsce pamięci rewolucjonistów poległych 26 lipca 1953 roku i później w wyniku represji władz
Zgodnie z ostatnią wolą przywódcy narodu jego prochy spoczęły w wielkim głazie sprowadzonym tu z gór Sierra Maestra, które w okresie walk były schronieniem dla partyzantów. Poza prostą tablicą nie ma tu nic więcej, nie ma także warty honorowej, bo tego Fidel Castro zabronił.
Skoro jesteśmy przy osobie Fidela zajrzyjmy w miejsce gdzie rewolucja kubańska miała swój początek. To dawne Koszary Moncada czyli Nuevo Presidio wybudowane w roku 1859 i zaprojektowane tak, by mogły pomieścić około 1000 żołnierzy i 200 więźniów. Obok nich w roku 1878 wybudowano szpital wojskowy Księcia Alfonso na 300 łóżek.  W czasie 10-letniej wojny o niepodległość koszary nosiły imię Reina Mercedes i stacjonowała w nich hiszpańska kawaleria. Od 2 stycznia 1894 roku przez sześć miesięcy więźniem na terenie koszar był generał armii wyzwoleńczej Guillermón Moncada i dla uczczenia jego pamięci od 20 maja 1908 roku koszary przyjęły jego imię.
 
W drodze do innego historycznego miejsca nie rozstajemy się z wyrazami pamięci o bohaterach Cuartel Moncada od roku 1960 zamieniony na szkołę - Ciudad Escolar 26 de Julio Jego lewe skrzydło było celem nieudanego ataku grupy pod dowództwem Fidela Castro
W dniu 26 lipca 1953 roku kilka grup młodych partyzantów występujących przeciwko rządowi Fulgencio Batisty zorganizowało skoordynowany atak na ważniejsze budynki rządowe. W Bayamo na koszary wojskowe uderzyła grupa pod dowództwem Carlosa Manuela Céspedes. W Santiago de Cuba  oddział złożony z 21 mężczyzn i dowodzony przez Abla Santamaría zdobył Szpital Cywilny, drugi pod dowództwem Raúla Castro zajął Pałac Sprawiedliwości, a trzecia grupa w sile 95 ludzi pod dowództwem Fidela Castro uderzyła na koszary. Ten trzeci atak nie powiódł się z powodu silnej obrony i chociaż po stronie wojskowych straty były znaczne partyzanci ostatecznie musieli się wycofać. Część znalazła schronienie wśród ludności cywilnej, a inni uciekli w góry. W kolejnych dniach wielu zostało schwytanych i zabitych. Rozkaz pojmania i zabicia dotyczył także Fidela Castro, ale ostatecznie nie został wykonany i dzięki temu stanął sądem, który skazał go na 15 lat więzienia. Dwa lata później został zwolniony na mocy amnestii i uciekł do Meksyku, gdzie sformował Ruch 26 Lipca. 8 stycznia 1959 roku, po ucieczce Batisty z kraju, powrócił do Koszar Moncada zmuszając ich dowódcę pułkownika Rego Rubido do bezwarunkowej kapitulacji. W roku 1960 po zburzeniu murów okalających twierdzę koszary zostały zamienione w szkołę. Jednocześnie w dziewięciu salach utworzono Muzeum Historyczne 26 Lipca, które musi odwiedzić każdy turysta zwiedzający Kubę w sposób zorganizowany. A teraz trochę czasu spędzimy na ulicach starówki - zapraszam