W nowych miejscach 2007 - Wyspa Ciovo
 
Lato 2007 postanowiłam zacząć nietypowo i poza wspaniałym południem Dalmacji spędzić chociaż trochę czasu w centralnej części wybrzeża. Po dłuższych poszukiwaniach wybrałam ofertę prywatnego apartamentu na wyspie Ciovo koło Trogiru. Od dawna kusiła mnie wycieczka do Splitu i jego zabytkowa starówka. Sporo też czytałam o historycznym Trogirze. Chciałam w końcu zweryfikować zasłyszane informacje o różnicach klimatycznych między poszczególnymi regionami i na "własnej skórze" przekonać się czy okolice Dubrownika i "mój" Orasac to rzeczywiście "sucha plama" na mapie. Gdzie byłam? - zdradzam oczywiście bezinteresownie bo uważam, że fajnych ludzi i miejsca należy promować właśnie w ten sposób.
A oto namiary: JOZO ŠARUŠIĆ Sv. Tudora 13 - Okrug Gornji. Wielkim udogodnieniem jest fakt, że można dokonać przedpłaty na konto w Banku Śląskim i uzyskać wszystkie informacje po polsku.
 
Rezerwując pobyt w pensjonatach weźcie pod uwagę, że turnusy zaczynają się w koszmarny weekend Wyspa Ciovo to bliskość Trogiru, Splitu i tylko 60 km od Narodowego Parku Krka Po spacerze do Trogiru można tu wrócić statkiem i jest to dodatkowa atrakcja
Nie ma jednak róży bez kolców - zwykle turnusy w apartamentach rozpoczynają się i kończą w sobotę, a nie ma gorszego dnia do podróży przez Chorwację. W czasie gdy jechałam na południe długość korków na autostradzie wzrastała systematycznie od 4 km nad ranem do 21 km przed południem. Kiedy już dotrzemy do Trogiru trzeba jeszcze pokonać malowniczy i koszmarny mostek, będący jedyną drogą na wyspę. Potem pokonać kilka kilometrów wąskimi, krętymi uliczkami, na których spotkanie dwóch autokarów oznacza zadanie niewykonalne. Opiszę to tak - z Ciovo do Trogiru idzie się spacerkiem około kwadransa. Tę samą odległość, w sobotę o godz. 9.00  pokonałam samochodem w rekordowym czasie 2 godz. 30 min.
Kto był chociaż raz w Chorwacji zna ten problem, a ja dorzucę do tego jeszcze jeden sobotni rekord - z Ciovo do Orasaca (niewiele ponad 200 km) w 10 godzin. Kiedy już jednak dojedziecie - Ciovo powita Was swoją malowniczością, a ludzie przyjmą bardzo serdecznie.
 
Przyjaźni mieszkańcy, dobra sieć handlowa i płaskie plaże niestety wysypane tłuczniem Może kiedyś to się zmieni, ale na razie tłuczeń wszystko brudzi i jest niebezpiecznie ostry W ciągu tygodnia przeżyłam tu trzy potężne burze i jak widać po kolorycie zdjęcia jest niepewnie
Jeśli dobrze traficie to trudy podróży osłodzi Wam przez kolejne dni wspaniały widok z okna lub tarasu apartamentu. Zdecydowanie nie polecam natomiast campingów, zwłaszcza po tej stronie wyspy gdzie spędziłam kolejne 7 dni. Głównie z powodu bałaganu i braku tej szczególnej atmosfery, która zachęca by rzucić kotwicę. Być może narażę się bywalcom jednego z bardziej popularnych campingów Rozac, ale tu nie byłam i moje uwagi nie dotyczą tego miejsca.
Plaże na Ciovo nie przypadły mi do gustu. Wysypane są ostrym, drobnym tłuczniem, który brudzi wszystko na biało i jest przy tym niebezpieczny dla dmuchanych zabawek. Dno morza w większości piaszczyste i porośnięte nie zachęca do nurkowania, a pył z ocierających się kamyków znacznie ogranicza przejrzystość wody. Zdecydowanie wolę może mniej wygodne, ale naturalne podłoża.
 
Rezerwując kwaterę dość wysoko mamy dalej do plaży ale za to ładniejszy widok z tarasu Zgadzam się z twierdzeniem, że Ciovo to doskonały punkt wypadowy na środkową Dalmację Gdyby jeszcze nie ten koszmarny mostek, po którym lepiej spacerować niż jechać
Wyspa Ciovo (za czasów rzymskich - Boa) o powierzchni około 28 km2 ma ponad 6000 mieszkańców. Znajdziecie tu dobrze zaopatrzoną sieć sklepików, popularny Konzum i Kerum, ale uwaga na duże różnice w cenach między nimi. Moje obawy co do stabilności pogody potwierdziły się. Po tygodniu wyjeżdżałam w deszczu, a po drodze towarzyszyły nam ciężkie chmury i ślady niedawnej ulewy. Orasac przywitał nas błękitem czystego nieba i okazało się, że od dwóch tygodni nie spadła tu ani kropla wody. Czy to przypadek?
 
 

Trogir