Chorwacja po raz pierwszy - Pod maslinom
 

Decydując się na wyjazd pobytowy warto dobrze zlokalizować swoją bazę kierując się przede wszystkim oczekiwanym standardem, kosztem i położeniem campingu względem innych atrakcyjnych miejscowości. Dla mnie istotnym elementem były także spokój, bezpieczeństwo i stabilność warunków pogodowych.
Pomimo, że wyjeżdżałam po raz pierwszy mój wybór absolutnie nie był przypadkowy, a jak się miało wkrótce okazać trafiłam idealnie. Zanim podjęłam decyzję zapoznałam się z ofertami kilkudziesięciu campingów położonych w różnych zakątkach Chorwacji. W wielu przerażała cena, inne odrzuciłam ze względu na negatywne opinie dotyczące bezpieczeństwa lub warunków sanitarnych.
 
Tak zaczynałam Pod Masliną w roku 2005 i od razu trafiłam na miejsce, do którego się przywiązałam Gospodarze obiektu Bozo i Mirko ujęli nas serdecznością i dbałością o potrzeby gości Dlatego postanowiłam tu wrócić za rok bo Orasac okazał się doskonałą bazą wypadową na całą Dalmację
Co zwabiło mnie Pod Maslinę?
To camping spokojny i bezpieczny, idealny dla rodzinnego wypoczynku. Bez obaw można zostawić wszystko w namiotach i cały dzień spędzić na plaży lub zwiedzać okolice. Na samym campingu i w jego pobliżu nie ma dyskotek ani innych miejsc przyciągających podejrzane towarzystwo. Przez okres niemal 3 tygodni nie spotkałam się z żadnym incydentem ani zakłóceniem ciszy nocnej i miło, że przyjeżdżają tu ludzie na poziomie. Daje się zauważyć dbałość gospodarzy o czystość i warunki higieniczne – sanitariaty, prysznice i umywalki zapewniają odpowiedni standard, a pomieszczenia są sprzątane kilka razy w ciągu dnia. Do zmywania naczyń wydzielono odrębne stanowiska na zewnątrz pod zadaszeniem. Nie ma problemów z ciepłą wodą, bo ogrzewana jest bateriami słonecznymi. Przyciąga też przyjazna atmosfera i życzliwość jaką obdarzają swoich gości Božo i Mirko. Nie bez znaczenia jest przystępna cena i możliwość negocjowania upustów. Ja mam już wprawdzie stały rabat, ale dostałam też zapewnienie, że goście serwisu agavk odwiedzający Maslinę będą mogli z niego skorzystać.
 
Potem przyszła pora na zmiany bo skomplikowany montaż stelażu pochłaniał zbyt wiele czasu Pomyślałam też, że fajnie by było popływać i z bliska zobaczyć niedostępny, skalisty brzeg Aż w końcu z własnym hamakiem zadomowiłam się na dobre
Dla tych którzy chcą jechać na pewniaka będzie miał znaczenie łatwy kontakt z gospodarzami za pośrednictwem poczty elektronicznej. Wyjeżdżając, mam zapewnioną rezerwację bez żadnych dodatkowych kosztów i jak zwykle w jednym z najfajniejszych miejsc. Stary gaj oliwny zapewnia tak bardzo poszukiwany cień i jest bezpieczny dla samochodów. Przy tej temperaturze na campingach usytuowanych pod drzewami iglastymi konieczna jest plandeka chroniąca przed kapiącą żywicą. Z Orasaca około 20 kilometrów do najpiękniejszego miasta Chorwacji, a co za tym idzie możliwość zwiedzenia Dubrovnika, okolicznych wysp i łatwość zrobienia tanich zakupów. No i wreszcie stabilność warunków atmosferycznych. W czasie, gdy z północnej Chorwacji ludzie uciekali przed ulewnym deszczem, w okolicach Dubrownika przeżyłam tylko jedną burzę i nigdy nie padało w dzień.
 
Przed sezonem 2010 stara droga do plaży otrzymała nową nawierzchnię i stała się nieco szersza Nie zmienił się tylko widok ze stromej ścieżki na pobliskie wyspy I sama plaża, która przyciąga kolorami i naturalną dzikością, ale piasku tu nie znajdziecie
Minusem jest długie i strome zejście na plażę, które dawało się odczuć szczególnie w drodze powrotnej.
Pieszo – od 15 do 20 minut ale zdecydowanie nie polecam go dla osób z nadciśnieniem i niewydolnością serca. Tę samą drogę można pokonać samochodem i zjechać na plażę asfaltową ścieżką o nachyleniu 15%. Do godziny 10.00 praktycznie nie ma obaw o brak miejsca na okolicznym parkingu. Niestety w weekendy poruszanie się po tej drodze wymaga sporych umiejętności i mocnych nerwów, a czasem pomocy drugiej osoby.
 
 

Plaża w Orasacu