Herbata z Nuwara Eliya

Na stronie poświęconej okolicom Talawakele wspomniałam już o podstawowej klasyfikacji herbat czarnych. Teraz pora na spełnienie złożonej tam obietnicy i spojrzenie na herbatę nieco szerzej. Pierwsze sadzonki tego krzewu zostały sprowadzone przez Brytyjczyków z Chin w roku 1824 do Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Peradeniya koło Kandy i nikt wówczas nie przypuszczał, że 170 lat później właśnie Cejlon stanie się największym eksporterem herbaty na świecie. Tak przynajmniej było w roku 1995, bo później na czoło wysunęła się Kenia. A wszystko za sprawą kawy i plagi rdzy kawowej, która pojawiła się w roku 1869 i spustoszyła tysiące hektarów plantacji. Jak podają niektóre źródła z ponad 1700 plantatorów kawy na Cejlonie pozostała tylko garstka około 400, a inni pogodzili się ze stratą majątku i wrócili do kraju.
 
Firma Mackwoods nie jest dobrze znana na naszym rynku ale tutaj to potentat Nierozwinięty pąk i dwa najmniejsze listki to Orange Pekoe i surowiec do produkcji najlepszej herbaty Zerwana jak najszybciej trafia do przetwórni na taśmę gdzie traci ponad połowę wilgoci
Aby ratować sytuację zwrócono się ku herbacie, z którą z powodzeniem eksperymentował niejaki James Taylor. W 1867 roku założył on niewielką 19 ha plantację w okolicach  Loolecondera, a pięć lat później miał już w pełni wyposażoną fabrykę. W 1873 przesyłka zawierająca 23 funty jego herbaty po raz pierwszy dotarła do Londynu i zaczęło się na dobre. Dzisiaj, herbata jest jednym z głównych źródeł dewiz, a przemysł herbaciany zatrudnia około 1 mln ludzi. Z procesem produkcji mamy okazję się spotkać w fabryce Mackwoods niedaleko Nuwara Eliya i tu od razu pierwsze zaskoczenie. Myślałam, że współczesna hala produkcyjna to nowoczesna linia technologiczna, sterylny i zautomatyzowany proces. Niestety, automatami są ciężko pracujący ludzie, a maszyny pamiętają chyba młodość mojego dziadka. Zacznijmy jednak od początku. To co w herbacie najlepsze to pąk i dwa najmłodsze listki. To właśnie na Cejlonie klasyfikuje się jako OP czyli orange pekoe i surowiec wyjściowy do produkcji herbaty zielonej i czarnej. Pozyskuje się ją z tego samego krzaka, a to czym będzie w naszej filiżance zależy tylko od procesu produkcji. Identycznie jest z najdroższą herbata białą, z tą różnicą, że surowcem jest wyłącznie nierozwinięty pąk liściowy.
 
Tak wygląda po fermentacji skąd za chwilę powędruje na barkach robotników do suszenia W tych maszynach suszy się ją ostatecznie przed zapakowaniem Halę produkcyjną opuszcza w opakowaniach zbiorczych i dopiero handlowcy przesypią ją do torebek
Na Cejlonie herbatę zrywa się ręcznie, co pozwala na odpowiednią selekcję. Minimalna norma dzienna dla zbieraczki to 25 kg, z czego można wyprodukować do 5 kg końcowego produktu. Zerwane listki muszą jak najszybciej dotrzeć do przetwórni by nie uległy przegrzaniu i zaparowaniu. Tu trafiają na taśmę, gdzie następuje proces wstępnego podsuszania. Listkom pozwala się zwiędnąć i utracić połowę wilgoci, ale w warunkach nie pozwalających na ich zgniecenie. W ten sposób osiągają stan umożliwiający ich skręcenie. Zależnie od sprawności maszyn proces ten trwa 8 do 20 godzin. Teraz listki poddaje się skręcaniu, przez co narusza się ich strukturę i do wnętrza dostaje się tlen. Potem następuje proces fermentacji. W warunkach dużej wilgotności i niskiej temperaturze koło 15-250 zawarte w listkach enzymy nadają jej późniejszy aromat i smak. Fermentacja trwa nawet do kilku godzin, po czym herbatę się suszy, rozdrabnia, sortuje i pakuje. Tak w skrócie wygląda proces produkcji herbaty czarnej. Aby herbata była zieloną pomija się proces fermentacji lub skraca go do kilkudziesięciu minut. Poza tym liście nie są kruszone, by mogły sie rozwinąć podczas parzenia.

Po degustacji tego napoju z pewnością odstawicie na półkę popularnego Liptona Mackwoods odwiedzają nie tylko turyści. To także lekcja o jednym z najważniejszych produktów Cejlonu Okolice fabryki to jedna z moich najładniejszych pocztówek ze Sri Lanki
Receptura parzenia herbaty czarnej zalecana w Mackwoods to 3g na filiżankę, świeża woda doprowadzona do wrzątku i czas parzenia do 5 min. Herbata zielona powinna być parzona w temperaturze około 700 przez 2 do 4 minut, a po wypiciu zaparzana jeszcze dwukrotnie, bo za każdym razem uwalnia inne, zawarte w niej substancje.