Rok 2014 w statystykach serwisu
 

Minął drugi, pełny rok obecności nowego serwisu agavk. W ślad za tym zdecydowałam się zajrzeć do statystyk i poszukać tam odpowiedzi na pytanie, czy warto iść nadal tą drogą, bo przecież tworzę go nie tylko dla własnej przyjemności.
W porównaniu do roku 2013, liczba unikalnych gości którzy zechcieli tu zajrzeć wzrosła z 15.884 do 21.992, a więc 38,5%. Równocześnie liczba obejrzanych stron zwiększyła się z 71.107 do 167.411, czyli ponad dwukrotnie (135,4%). To musi cieszyć bo oznacza, że każdy z gości przejrzał statystycznie znacznie więcej stron niż przed rokiem. Nie ograniczaliście się wyłącznie do wyszukiwanego tematu, chcieliście zobaczyć i dowiedzieć się czegoś więcej. Często zaglądaliście do zdjęć będących ilustracją tematu, o czym świadczy liczba żądań, która przekroczyła 1 mln 912 tys. Oczywiście interesowało mnie nie tylko, czy lubicie tu zaglądać, ale także to, co interesuje Was najbardziej. I tu spotkało mnie spore zaskoczenie.

Procentowo, w odniesieniu do liczby obejrzanych stron, na pierwsze miejsce wybiła się relacja z Meksyku przed Turcją i Egiptem i jak widać wcale nie decydowała tu liczba stron poświęconych tematowi. W każdym temacie największą popularnością cieszyły się informacje o zakupach, zwyczajach i oczywiście lokalna muzyka.
W swoim poprzednim podsumowaniu zwróciłam uwagę, że czytacie także bieżące informacje z wybranych krajów i w ślad za tym, zgodnie z obietnicą, zwiększyłam częstotliwość publikacji. Waszą odpowiedzią był ponad dwukrotny wzrost zainteresowania w ostatnich trzech miesiącach roku, a więc było warto. Teraz kolej na drugą obietnicę i poszerzenie działu muzycznego. Najbardziej cieszy mnie fakt, że wraz ze wzrostem liczby odwiedzin pojawili się wśród Was i tacy, którzy zdecydowali się na dodanie serwisu agavk do ulubionych zakładek w swoich przeglądarkach. O ile w roku 2013 nie zostawiliście takiego śladu, to w minionym statystyki odnotowały 3762 dodania, co stanowi 17,1% ogólnej liczby unikalnych gości. Pozdrawiam Was szczególnie gorąco.
W roku 2014 największy ruch sieciowy notowałam w okresie od czerwca do sierpnia. Nic w tym dziwnego, bo to okres wakacyjnych wyjazdów i poszukiwania ciekawych miejsc. Wyraźnie ulubioną porą na odwiedziny były weekendy w godzinach wieczornych, między 19.00 a 22.00.
Zdecydowana większość z Was korzysta z systemu operacyjnego Windows (81,4%), a 7% pracuje pod Linuxem. Wśród przeglądarek internetowych króluje Firefox (36,4%) przed Google Chrome (26,4%) i MS Internet Explorerem (17,7%). Na poziomie poniżej 5% znalazły się Safari, Opera i Android Browser.
Pomimo, że serwis agavk jest serwisem polskim, odwiedzają go goście z niemal całego świata. Z zagranicznych serwerów, z których obejrzano co najmniej 1000 stron, przodują Niemcy przed Francją i Stanami Zjednoczonymi, ale są też serwery z Austrii, Arabii Saudyjskiej, Wielkiej Brytanii, Finlandii i Chorwacji.
Uzupełnieniem serwisu jest moja obecność na serwerach Panoramio, gdzie możecie znaleźć blisko 600 zdjęć w znacznie większej rozdzielczości, z czego 85% zyskało akceptację do światowych zbiorów Google Earth. W ostatnim okresie liczba wyświetlonych zdjęć w miesiącu przekracza nawet 8000 i mam nadzieję, że już niedługo osiągnę poziom 300 tys. Ślady serwisu sięgają jednak znacznie dalej i jak się okazuje moje zdjęcia można znaleźć w wielu portalach turystycznych. Odbieram to jako pewną formę wyróżnienia, bo przecież zdjęć z tych regionów można znaleźć tysiące. Traficie na nie między innymi na: http://trip-suggest.com/ http://sw.advisor.travel/ http://www.doradcapodrozy.pl/  http://www.tripomatic.com/ http://geoview.info/
http://www.geografi.nu/  http://www.stad.com  http://localityphoto.com/  http://www.alltravels.com/ i wielu innych.
Cieszy mnie także fakt, że serwis jest pozytywnie postrzegany w niezależnych rankingach. W ocenach Google, AVG Threat Labs czy McAfee SiteAdvisor jest uznawany za serwis bezpieczny, a jego szacunkowa wartość wg webstatsdomain.org powoli wzrasta.
Mam świadomość, że serwis taki jak ten może być popularny gdy żyje i nie jest tylko biblioteką wspomnień. Dlatego chętnie zaglądam do lokalnej prasy i nie mogę się już doczekać następnej wyprawy. Tym razem będzie to kraina cejlońskiej herbaty. Mam nadzieję, że mi się spodoba i fajnie będzie coś o tym opowiedzieć. Nowy rok w serwisie też zapowiada się nieźle, a w styczniu odnotowałam kolejny wzrost liczby unikalnych gości o 20%. Wszystkim dziękuję za Waszą obecność i do zobaczenia na szlakach.